Ksiazke zem przeczytal - o Steve Jobsie. Dawno nie czytalem biografii zyjacej osoby, co wiecej, kompletnie nieautoryzowanej, co wiecej, po ktorej publikacji osoba opisywana wpadla w szal. Co mnie ujelo w tej ksiazce - facet, ktory obecnie jest uznawany za wizjonera, osobe bez bledow i skazy - 15 lat temu byl na skraju bankructwa, byl niedojrzalym gnojkiem, ktory pomiatal ludzmi a jego management style byl rubbish.
a wiec jest nadzieja :D

