Największe wrażenie robi sznur tirów jadących starą dwójką - raz pod, a raz nad nowym odcinkiem A2. W miejscach, gdzie obie drogi przecinają się, najlepiej widać, jak bardzo potrzebujemy tych 105 km autostrady do Świecka. Aż 80 proc. trasy przecina lasy, dzięki czemu podróż nie męczy. Ale taki przebieg ma też ujemne strony. Jechaliśmy w porze południowej, a mimo to na zacienionych odcinkach wciąż utrzymywał się szron. Służby utrzymania autostrady będą więc miały co robić.
Na autostradzie gotowe są miejsca obsługi podróżnych - po trzy po każdej stronie, choć na razie - poza nowoczesnymi toaletami i parkingami - na nic więcej nie można liczyć. Stacje paliw i restauracje mają być uruchomione wiosną, więc lepiej pamiętać o napełnieniu baku przed wjazdem. Tym bardziej, że na razie nie ma wielu możliwości zjazdu z autostrady. Za węzłem w Nowym Tomyślu z A2 można zjechać w Trzcielu, a potem mamy blisko 60-kilometrowy odcinek do Torzymia bez żadnego zjazdu. A to dlatego, że znajdujący się pomiędzy Trzcielem a Torzymiem węzeł Jordanowo na przecięciu z drogą ekspresową S3 na Gorzów Wlkp. i Szczecin jest jeszcze nieczynny. “Trójka” jest wciąż w budowie i ma być gotowa dopiero w 2013 r.
Wzruszylem sie prawie. Kto wie, czy gdyby nie decyzja o wstrzymaniu budowy w 2005 roku, wciaz zylby prof. Geremek, ktory zginal na starej trasie do granicy kilka lat pozniej. A ja czekam do 2013 roku, kiedy S3 polaczy sie z autostrada i Szczecin bedzie juz prawie w Polsce.
Dziś otwarcie nowego odcinka A2. Pojedziemy nim 1 grudnia [ZDJĘCIA, WIDEO]
Source: poznan.gazeta.pl

