Mamert, ale z niego glupek
klasyczny cytat z Mikolajka przypomnial mi sie dzisiaj, jak niefrasobliwie sie zglosilem koledze do upgrade softu jego iphone pierwszej generacji. Pierwsze ajfony oczywiscie sie lamie, kombinerki na maksa, nigdy do konca tego nie obczailem, ale na swoim sie bawilem i zawsze wychodzilo - ot szczescie poczatkujacego.
no i biore do lap telefon kolegi i robie upg i robi sie cegla. No response. Padlina. Ja panika w glebi serca i wkurw na twarzy. Siara na maksa, opinia fachowca od jablek - opada.
rzucam sie na forum - tam 501 stron z problemami z ajfonem. Panika
Wiec probuje kombinowac
Probuje kombinowac
mija godzina
Kombinuje
telefon od kumpla z cyklu WTF.
mija poltorej godziny
Fuksem wychodzi, ajfon zapgrejdowany, dziala w pelni.
ja poker face i oddaje telefon - w myslach mowiac - nie dotykaj nieswojego ajfona, bo nie Twoj.
W glebi serca ulga ze moge spedzic weekend na piciu wina a nie na czytaniu stron forum.
A tylko moi kołorkerzy mieli ze mnie polewke przez ten caly czas, bom emocjonalny i rzucal wyrazami badz strachu badz triumfu przez ten czas. I nawet to ogloszenie: LINK nie rozbawilo mnie.
ide z pracy do domu pograc w Guitar Hero :)
Ps. tytulowy Mamert to ja
1 Notes/ Hide
-
przemyslaw liked this
-
rzepka posted this

