Bull Durham - 1988
Na koniec weekendu polecial ostatni film o baseballu - Bull Durham z 1988 roku. Och co to byl za film…. Kevin Costner w szczycie swojej kariery, Susan Sarandon, ktora nigdy nie wygladala tak slicznie, Tim Robbins, ktory na planie tego filmu zakochal sie w Susan (chyba wciaz som razem po tylu latach).
Film jest o tyle boski, ze jest o tym, jak nalezy byc facetem, co to oznacza byc facetem. Ogladajac kilkanascie razy ten film dowiedzialem sie ze:
- kobiece podwiazki maja z przodu ozdobke, aby bylo wiadomo gdzie jest przod
- prawdziwego mezczyzne rozpoznaje sie po tym jak tanczy, kiedy sciaga skarpetki oraz czy umie jedna reka rozpiac wszystko bez szarpania
- prawdziwy mezczyzna zna zycie, umie rozbawic kobiete, ja zirytowac a takze jest bezczelny kiedy trzeba i czuly kiedy trzeba
No i na koniec najlepszy cytat z filmu, cos co sie rozumie tylko kiedy obejrzy sie film:
“Good friend of mine used to say, this is a very simple game, you throw the ball, you catch the ball, you hit the ball. Sometims you win, sometimes you lose, sometimes it rains. Think about that for a while”
Score: 11/10, one of the greatest of all time.
W kolejnej notce poleci najslynniejszy tekst Costnera.

