Today is a good day to have a good day
Kazdy kto jest takim fanem “high school movies” jak ja, a moze nawet nie musi byc, ale wystarczy ze jest facetem, zna role jaka pelni nauczyciel wuefu z liceum/technikum/zawodowki . Jest to jedna z ikonicznych postaci w zyciu kazdego mezczyzny, ktos kto wplywa na zycie kazdego z nas. Powody:
- dowodzi gromada rozwydrzonych 16-latkow i drze na nich ryja - oni sluchaja pilnie
- ma prawo przeklinac mimo ze zaden inny nauczyciel nie moze przeklinac. Czy wyobrazacie sobie pana od chemi ktory mowi: chodz tu kurwa do tablicy i wez wytrzyj te jebana tablice. razdwarazdwa, co jest, szybciej! przeciez to niemozliwe
- kaze gowniarzom wyczyscic boisko, bo naswinione po poprzednich zajeciach - oni sprzataja, mimo ze w domu mama przynosi i odnosi talerz z obiadem, a sciery w dloni nie mieli nigdy, bo maja alergie
- mowi: nie pierdol mi tu ze cie boli noga, masz biec jeszcze jedno kolko po stadionie, raz raz raz - i noga magicznie przestaje bolec
- jest nieczuly na blagania: prosze pana, niech pan nam da pilke, psze pana, nie zgubimy - i mowi spadac i nie przeszkadzac
- zna sie doskonale na kobietach, bo czasami uczy tez klasy zenskie i wie ktora z lasek ma “trudne dni”, oraz zna doskonale ich psychike, bo umie liczyc i wie kiedy jakas ma te dni co tydzien w celu unikniecia cwiczen, i nie da sie zadnej oszukac
i w ogole, koles z klasa, z gwizdkiem i donosnym glosem. Moze nikt nie chce zostac panem od wuefu jak bedzie doroslym, ale wiadomo ze ma on pelen szacunek i powazanie. Mozna nie lubic pana od polskiego, nie pamietac jego nazwiska, ale Pana-od-Wuefu sie pamieta i nie ma gadania.
Dzisiaj wybierajac sie z Krisem na zakupy do Berlina spotkalem naszego PoWF na stacji benzynowej. Nie widzialem czlowieka lata swietlne, szeroki usmiech, przybicie piatki (gdyz prawdziwy PoWF przez duze P, kojarzy wszystkie setki gowniarzy ktore przetoczyly sie przez jego gwizdek z nazwiska, rocznika oraz pamieta wszystkie kwasy ktore sie wydarzyly za ich kadencji). Dudek (jego ksywka), rozpoznal nas, usmiechnal sie i spytal co u mnie itd itd, bo Krisa widuje czesto jako lokalesa. Wyznalem co robie zyciowo, dalem wizytowke i bylo ogolem bardzo milo.
I uwaga, leci petarda.
PoWF patrzy na mnie i mowi: widze Rzepkowski ze kondycje utrzymujesz, brzuszka nie ma. Ja z zadowoleniem kiwam glowa a on nagle….. Uwaga, wzruszenie powoduje ze przerywam pisanie…… chlip chlip….. mowi:
WIDZE ZE MASZ LEPSZA SYLWETKE NIZ W CZASIE LICEUM, GRATULUJE.
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
He said that!!!! do mnie, osoby opetanej obsesyjna troska o brzuch, moja ikoniczna postac, guru z gwizdkiem, meski symbol meskosci z Sevres mowi mi ze jestem dobrze wygladajacy!!! W zyciu nie uslyszalem lepszego komplementu. Porownujac znaczenie tego co powiedzial, to gdyby kobieta mojego zycia w 1994 roku, czyli Salma Hayek powiedziala mi: tu es bueno boy and I wanna kiss you - to byloby w jej wykonaniu po prostu slabe!!!!!!!
Nic dziwnego ze tak mega dobrze rozpoczety dzien, kontynuowal sie dobrze kupionym fancy designer suit w okazyjnej cenie, plus dobrze zjedzonym kebabem u turka w berlinie (plus w koncu zapisany adres) i co wiecej, wracajac do domu przez krotka wizyte u rodzicielki - pyta sie mnie mama: czy chce 3 litry wina wziac ze soba, bo jest dobre. I couldn’t say no.
Notuje dzien 1 sierpnia 2009 roku jako jeden z najlepsiejszych ever. Big smile :)
Ps. Kris - senkju :)

