3 obserwacje z Toskanii
1. Rowerzysci - mieszkalismy na szczycie gorki, 500 metrow nad poziomem morza. Do naszej miesciny (230 mieszkancow) prowadzila kreta ostro-pod-gore-droga. Kazdorazowo jadac po niej mijalismy kilku rowerzystow ktorzy w 30 stopniach trenowali podjazdy. Nie dziwie sie ze maja swietnych zwodnikow i Giro d’Italia
2. Motocyklisci - wspomnialem o gorce, jak kazda gorka, ma tez wersje zjazdowa. I na takich waskich serpentynach bawili sie motocyklisci, zjezdzajac na pale i trenujac wychylania sie. Nie dziwie sie ze maja Valentino Rossiego oraz najlepszych motocyklistow na swiecie
3. Kultura wloska - w piatek wieczor, o 21.00 w wyzej wspomnianej miescinie zabitej dechami odbylo sie przedstawienie teatralne na parkingu przy glownej ulicy. Bylo naglosnienie, scena, aktorzy, 50 krzesel dla publicznosci - przyszlo cale miasto i w kulturalnej atmosferze integrowalo sie do 23.00. Na koniec morze braw i rozejscie sie kulturalne do domu. Opad szczeki, nie widze tego w Polszy, aby na wiosce ktos zrobil przedstawienie i nie bylo burdy. Nie dziwie sie ze maja inna wrazliwosc na piekno i kulture wyzsza.
tyle.

