Risotto wegetarianskie a’la półmeksykanskie
Postanowilem podzielic sie daniem szybkim i bardzo prostym, and yet, czesto robionym w nieprawidlowy sposob. Mianowicie mowa o risotto. Wielokrotnie spotkalem sie z czym takim, ze ktos smazy warzywa na patelni, albo o zgrozo jest to mrozonka - typu “chinska mieszanka”, do tego wrzuca sie ugotowany bialy ryz, zabarwia sie koncentratem pomidorowym i voila, mamy risotto. A to jest jak polska kawa po turecku, gdyby prawdziwy Turas zobaczyl co sie pije w biurach od 7 do 15 to wzniecilby ponownie atak na Wieden.
A robi sie to inaczej i bardzo prosto. Bierzemy dwie cebule i czosnek, łupiemy na kawalki:

i wrzucamy na patelnie na olej. Olej niech bedzie jakis dobry, a nie syf, w koncu nie chcemy sobie robic krzywdy i paść się jakąś żenadą. Smazymy sobie delikatnie i wyglada to tak:

Piekna barwa jaka uzyskalem to efekt zastosowania oleju rzepakowego zmieszanego z olejem z palmy - do nabycia w Piotrze i Pawle, czyli jak roboczo to nazywam: w pipie. Olej naprawde wart grzechu. Dodajemy do tego 3 torebki ryzu. I znowu, nie bawimy sie w bialy ryz, bo to zart, idziemy np w arborio albo inny taki jakis ladny:

Wsypujemy suchy nieugotowany ryz na patelnie, mieszamy sobie z cebula i czosnkiem i prezentuje sie to ladnie slicznie i niejadalnie. Po 3 minutach wrzucam na to fasole z puszki:

mieszam i robi sie niejadalna papka. I zalewamy to bulionem - tak ze 300 ml, robi sie niejadalna papka z duza iloscia wody, ktora przyprawiamy jak chcemy (bazylia, majeranek, oregano, kurkuma, curry, papryka - co mamy pod reka albo co nam w duszy gra):

I na srednim ogniu odparowujemy. Suchy ryz bardzo ladnie chlonie soczek, dzieki czemu za okolo 7-8 minut poprawiamy kolejna porcla bulionu. Jak osiagnie pozadany przez nas poziom twardosci ryzu to sciagamy z kuchenki, kladziemy na talerz i przystrajamy fantazyjnie

I w ten sposob mamy po 25 minutach prawdziwe, smaczne risotto. Nazwalem je roboczo półmeksykanskie, bo to fasola, jakby dodac jeszcze kukurydze to juz skojarzeniowo bylby Meksyk.
Totalny brak wyrafinowania, ale mozna jesc i jesc. Uprzedzam ze ma to duzo kalorii, bo niestety ryz ma w sobie to cos. Pod browar i dobry film - idealne. Dobrze sie rowniez sprawdza na drugi dzien do mikrofali, wiec mozna robic podwojna porcje. Skladniki powyzej wystarczaja dla 2 zarlocznych osob, lub dla 4 eleganckich, ktorzy nie objadaja sie w towarzystwie.
8 Notes/ Hide
-
transactions0g2h liked this
-
jesuisetoile liked this
-
kalakirya liked this
-
ciszanocna liked this
-
sexinthecracow liked this
-
timefighter liked this
-
derangedstracciatella liked this
-
dariuszj liked this
-
elsolnoregresa liked this
-
rzepka posted this

