Mysle ze jedynym powodm dla ktorego nasz popieprzony narod uwielbia Endrju jest to, ze spotkal sie na ringu z prawie wszystkimi najwazniejszymi w wadze ciezkiej. Niewazne ze dostawal becki strazne i ze byl workiem do bicia - ot po prostu zostal zaproszony, co oznacza ze nie byl leszczem. Ot wszyscy sie cieszyli ze Polak Papiezem, Polak w kosmosie no to i Polak na ringu. Zdjecie z Obama, awans do Mistrzostw Europy to juz sukces, jak jestesmy w finale to juz sie cieszymy z drugiego miejsca. Tak jest niestetyz i to chyba Golota jest kwintensencja tego podejscia do zycia. Skeszowane, zaplacone, wiec po co sie martwic dalej
I jak tak zrobilem sobie przeglad YT to on zajebiscie walczyl pare rund z Bowe, reszta to juz zenada. A to co wklejam to juz szczyt zenady. Polecam - od 4.30, jak Golota spierdala przed Majkiem. I jak odmawia wlozenia ochroniacza na zeby. I jak idzie przez tlum i jest obrzucany piciem - ech, ech, ech. Boli.
Endrju, rest in peace, pls.
Ps. pierwsze 4 minuty to tez rzeznia w wykonaniu MT. Nie widze Adamka na ringu z takim gosciem, ktory przypominam, byl juz washed-up
Mike Tyson vs Andrew Golota part 2 (via realtime57)
Source: youtube.com
1 Notes/ Hide
-
przemyslaw liked this
-
rzepka posted this

