69. Dennis Rodman
Goscia pamietam za dwa tematy:
- to jak sie Wlodek Szaranowicz podniecal ze Rodman bzykal sie z Madonna. Och to dla tego perwersa bylo przezycie, ciagle o tym gadal. A ja musialem sluchac.
- pojedynki z Frankiem Brickowskim w 1996 roku w finalach. Rozkladal goscia na lopatki swoimi gierkami psychologicznymi. Byl bezczelny, kpiarski i prowokujacy. Frank probowal, ale sobie nie radzil. I mi go bylo strasznie zal, bo nazwisko takie polskie i niestety byl to material na polish jokes.
Filmik pokazuje jedno slynne spiecie, jak najpierw lapie Franka i udaje ze tamten go trzyma, potem w trakcie osobistych stoi i sie patrzy na niego. Nie widzialem takiego zachowania nigdy wiecej.
Source: youtube.com

