29. Allen Iverson - jedyny gracz NBA z listy Simmonsa, ktorego widzialem na wlasne oczy (we wrzesniu tego roku w Katowicach). Rowniez jedyny gracz (i lider zespolu), ktoremu wspolnie z Krisem kibicowalismy podczas ogladania finalow przez 12 lat (rok 1999 sie nie liczy - bo Knicksom razem ofkors). Pozostale 10 - zawsze przeciwnym druzynom.
Ja nigdy nie bylem wielkim fanem Iversona, ale pierwszy mecz finalow roku 2001 uwazam za jego najlepszy wyczyn. Slynny zwycieski rzut w dogrywce, then spacerek nad chujkiem Lue co go w czwartej kwarcie tak skutecznie bronil. Pokaz serca, walki i charakteru - z tego Iverson slynal. A potem niestety kolejne mecze to 0:4 i zwyciestwo Lakers. I to byly moje ostatnie finaly ktore widzialem do 2005 roku.
Source: youtube.com

