23. Isiah Thomas
Tragiczna postac. Koszykarz ktory spowodowal ze zainteresowalem sie NBA - ogladalem pierwsze finaly Pistons - Blazers z 1991 roku i bylem zachwycony Bad Boysami. A ich liderem byl Isiah. Bylem wielkim fanem Detroit, do konca zycia. Rok pozniej Detroit dostalo wpierdol w playoffach od New York Knicks z Patem Riley jako trenerem i Patem Ewingiem jako najlepszym zawodnikiem. I powiedzialem sobie ze bede Knicks nienawidzil do konca zycia. Po to tylko aby od kolejnego sezonu kibicowac tej druzynie, uwazajac ich za lepsza wersje Detroit, uwielbiajac Ewinga ever since. Coz, mialem tylko 13 lat, w tym wieku zmienia sie idoli w ciagu miesiaca.
Isiah skonczyl kariere i wrocil do Knicks w 2001 roku (jakos tak) jako General Manager. I swoimi transferami, polityka wydawania pieniedzy, sciagania beznadziejnych graczy do klubu praktycznie zamordowal koszykowke w Nowym Jorku. Knicks to statystycznie najgorsza druzyna tej dekady, nie awansowalismy do play-off od 8 lat. Rok temu w koncu zostal zwolniony a moj ukochany zespol poswieca 2 lata na wyczyszczenie salary cup i liczy na to ze w lipcu 2010 LeBron podpisze kontrakt z NYK. Which is a fool’s dream. Nie mamy szans na mistrzostwo do 2012 roku conajmniej. Wczesniej bedie autostrada Berlin - Warszawa niz Knicks zdobeda mistrzostwo - to cos mowi nawet laikom.
Fuck you Isiah! Jestes Anakinem ktory stal sie Darthem. Tyle ze maske Dartha moglbym miec na biurku z dodatkowym glosem, bo jest cool. Burn in hell madafaka. Nie zaslugujesz nawet na pol jebanego jutjuba na moim bloczku. Skurwiel

