Uwielbiam takie sytuacje.
Wiadomo ze dla wyznawcow islamu, pielgrzymka do Mekki i siedmiokrotne okrazenie Kaaby to obowiazek do wykonania raz w zyciu co najmniej. I ciekawa sytuacja: w tym roku w wladze krajow muzulmanskich odradzaja pielgrzymom typu - starsi ludzie, dzieci, kobiety w ciazy - udzial w pielgrzymce do swietego miejsca. Why? Swinska grypa. I mozliwosc zarazenia sie.
Co w tym interesujacego? Dla muzulmanow swinia to zwierze nieczyste, nie jedza wieprzowiny, teoretycznie wiec nie powinno byc mozliwosci zarazenia sie tym, bo nie powinni miec stycznosci ze swinkami. Tak nakazuje Allah. Bardzo, ale to bardzo podoba mi sie to, ze w tej kulturze wiedza ze nakaz jedno, zycie drugie. I przyznaja to oficjalnie. U nas - nie wyobrazam sobie aby papiez wydal zalecenie uzywania prezerwatyw aby nie bylo dzieci w trakcie seksu przedmalzenskiego. A byloby to interesujace
