Powiem tak: ten mecz jest dla mnie zawsze wyznacznikiem momentu od kiedy mam auto. Zdarzylo sie to 2 tygodnie przed finalem ligi miszczow (9.05), a akurat w ten dzien (25.05) przemierzalem trase Szczecin - Slupsk. Nie posiadajac Tomtoma (khm), zdany na swoja inteligencje i na znaki drogowe, pojechalem w niewlasciwym kierunku i na miejsce dojechalem slyszac krzyki z otaczajacych mnie budynkow - to byl ostatni karny obroniony przez Dudencjusza. To byl rok 2005. Od tej pory nie zgubilem sie nigdy, wypadku nie mialem, jezdze szybko, mocno dynamicznie acz ostroznie.
I teraz mi sie odmawia prawa prowadzenia auta nad morze bo niby jezdze niebezpiecznie. A jak byscie jezdzili, gdyby wasza pierwsza jazda w trase byla pod znakiem: musze-mocno-naciskac-pedal-gazu-gdyzifnot-zawsze-bede zalowal-ze-sie-spoznilem-na-historyczne-karne-w-LM? Hm? Cisnelibyscie prawda? No, tez tak mysle.
A teraz poogladajcie sobie te karne, ktorych z powodu tego ze YT pojawil sie lata pozniej, nie widzialem w calosci przez kolejny rok. Maszakra jak wygladalo zycie przed YT
Ps. notka dedikejted tu MJ
Całe Karne Finału LM 2005 LIVERPOOL VS AC MILAN , DUDEK DANCE ;) (via Adriano11221)
Source: youtube.com

