Chory
w koncu sie doczekalem, prosilem Panbuczka od listopada aby zachorzec (to taka gwara rodem z Chlopow Zeromskiego), no ale jak przyszlo co do czego to jednak lipa. No bo co z tego ze w pracy nie jestem, skoro i tak kurwa dzwonia co chwile, a mnie leb napierdala tak ze odkrecilbym go na godzine i odstawilbym na bok. Seriali nie poogladam bo od kichania to napisow nie widze, a z lenistwa to mi sie rozumiec angielskiego nie chce na sluch. Poza tym sie poza tym poce jak Kenijski biegacz na ostatniej prostej maratonu i mam mega zlosc na te chorobe. Moze ino tylko schusc sie uda troche, ale i to niepewne mocno, bo apetyt cholera mam, mniam mniam.
A przeciez zmienilem opony na zimowe, no to skad ta choroba? Hm? Nie ma sprawiedliwosci na tym swiecie.
1 Notes/ Hide
-
przemyslaw liked this
-
rzepka posted this

