To ja Narcyz sie nazywam
wiec obejrzalem wczoraj film ktory sie zwie Adam.

Film jest przeuroczy, zyciowy, prowadzi widza za glownym bohaterem i bohaterka z uczuciem. Nie za bardzo moge powiedziec slowa o fabule, bo cokolwiek powiem to zjebie wejscie w film, ale warto obejrzec.
Jest to historia o nim i o niej, dwojce osob ktore sie poznaja i…. dalej jest zycie. Warte do obejrzenia. W filmie gra aktorka ktorej na oczy nie widzialem, a ktora jest sliczna, w taki naturalny sposob:

i zwie sie Rose Byrne. Swietnie zagrana rola, mlodej kobiety wcodzacej w doroslosc, poznajacej zycie.
Pan Adam uzywa w filmie maczka, starego Powerbooka 12”

Hugh Dancy co zagral Adama to kawal dobrego aktora.
Film zdobyl nagrode na festiwalu w Sundance rok temu. Szczerze polecam, 8/10, w porywach 8,5/10. Nie jest komedia, nie jest dramat, nie ma dola po obejrzeniu co wazne w zyciowych filmach. Swiat jest pelen dolow, po co sobie dokladac jeszcze
Cytat filmu: kupno teleskopu to bardzo wazna decyzja.

