The Proposal
Kolejny movie podczas lazy weekend

film typu komedia romantyczna, w ktorej role sa troche odwrocone, jako ze tutaj kobieta is the boss a menczizna jest slabikiem. Ot odwrocenie rol, dwudziesty pierwszy wiek nadszejdl. Film wybralem z powodu takiego ze dawien dawno nie widzialem Sandry Bullock, kobiety, ktora przez jeden miesiac byla kobieta mego zycia w 1994 roku, kiedy wyszedl film Speed. Otoz okazuje sie ze lata leca i nie tylko ja sie starzeje, ale rowniez Sandra, ktora w tym roku skonczy 46 madafakin years! 46 lat! Tyle lat miala Meryl Streep jak grala w Bridges of Madison County! Masakra jakas.
Film warty obejrzenia tylko jesli sie lubi komedie romantyczne, schematy oraz piekna 45 letnia kobiete wygladajaca na maks 32. Poczatek filmu przypomina mocno Devil wears Prada, z Sandra bedaca poor-man’s version of Meryl, potem jest okolo 25 minut fajnego filmu, a potem godzinka tandety. Ogolem film do ogladania absolutnie we dwojke, z czyms do chrupania pod reka i lampka wina. Aby zobaczyc jak to sie ludzie kochaja w Ameryce.
Ocena 6,5/10. Gdyby Sandra pokazala wiecej ciala to mogloby byc 8/10. Dla zwolennikow komedii romantycznych 7,5/10.
Ps. Nie pisze o kolesiu glownym hero bo jest slaby, nie gral w niczym, z niczym mi sie nie kojarzy i moglby byc zastapiony przez jakiegokolwiek innego aktora. Na pewno nie jest to jego brejkfru rola.
Ps2. Nominowanie Sandry do GG10 za te role jako best comedy - porazka.
Ps3. juz wiem dlaczego Sandra byla tylko przez miesiac ta jedyna - rola w Spidzie byla genialnie napisana pod nia. W zadnym innym filmie nie zdobyla mojego serca ani westchnienia. Yy, nope i w ogole big no. Pani juz dziekujemy, idz sie starzej
Ps4. wlasnie wyimbdowalem ze Salma Hayek, moja milosc z 95 roku ma 44 lata!!!!! Fuck, co sie dzieje z tym swiatem.

