Dom Zły
Aaaaale swietny film widzialem - i to nasz, z Polski nawet:

I jako ze obejrzalem go w wersji nielegalnej to skladam deklaracje ze kupie wersje DVD, aby zadoscuczynic tworcom za to ze nie wierzylem w nich na tyle aby pojsc do kina. A to Wojtek Smarzowski przeca, pan rezyser Wesela, jednego z moich ulubionych filmow polskich evah
Fabuly nie zdradze bom nie Tadeusz Sobolewski, co zdradza wszystko z filmu. Powiem tylko tyle ze zadna recka nie powie nic o filmie, bo nie da sie opowiedziec detali, pokazanego brudu ludzkiego i brudu w otoczeniu. Beznadziei zyciowej w latach 70/80tych, lokalnych ukladow i przeogromnego pijanstwa.
Troche o aktorach. Ta dwojka - genialna para, jeden nakrecal drugiego, to co dokonali to dla mnie aktorstwo przez zajebiscie duze A. Pan po lewej gral w Weselu rowniez, lubie takie aktorsko - rezyserskie duety.

Pojawil sie na ekranie aktor:

co zagral kiedys swietna role w filmie o wojsku, co kotow gnoili - Samowolka. To byl film, to bylo aktorstwo, i zniknal na lata. Dobrze ze wrocil na ekran.
Przyjemne zaskoczenie to Bartlomiej Topa, ktorego nazwisko znam, bo kiedys Zlotopolskich namietnie ogladalem. Tutaj pokazal ze jest aktorem filmowym. I Robert Wieckiewicz - w roli prokuratora - dobrze rowniez, twarz nalana alkoholem - ciekawe jak on to zagral :D.
Scenariusz - nie przyczepie sie w ogole. Wiarygodne, dobrze zrobione, nie widzialem zadnych mistejkow - co rzadkie w polskim kinie. Mieszanie czasow godne Tarantino. Montaz - pierwsza klasa. Zdjecia - also.
Dla mnie w kategoriach kina polskiego - 10/10. W kategoriach normalnych - bardzo silne 9/10. Oczywiscie to nie jest film radosny, oj nie, to film dajacy po garach. Ale jak sie ma nastroj, na dobre, trudne tematycznie kino to serdecznie polecam. Moj znak jakosci - nie pamietam czemu ostatnio ten znaczek dawalem (co oznacza ze jest g. wart).

