Moja rozmowa z Siri :)
Ha, to juz 4 lata. Pamietam jak na 30-te urodziny kupilem sobie te zabawke, robil oszalamiajace wrazenie na wszytkich moich technologicznych znajomych oraz na zwyklych userach. Lekkosc i smuklosc powalala. Mnie rozkladala na lopatki predkosc dysku twardego - 4200 rpm powodowalo potezne opoznienia i czesty widok pilki plazowej (macuserzy wiedza co to). Dodatkowo - jeden port usb, dzwiek mono(!) - spowodowalo to, ze po 10 miesiacach rozstalem sie z nim i kupilem sobie MBP i dopiero 2 miesiace temu wrocilem do Aira.
I co moge powiedziec o tej rewizji? Otoz wyeliminowano wszystkie, powtarzam: wszystkie niedogodnosci. Rozdzielczosc 1440:900 - swietny wybor, 2 porty usb - problem z glowy, podswietlana klawiatura - jest. Bateria wystarczajaca na 4h pracy - jest, kamerka iSight porownywalnej jakosci jak MBP - jest. Parametry (1,7GHz i5, 128 gb dysk ssd oraz 4GB ramu) zapewniaja wydajnosc i szybkosc dzialania. Jest jeden jedyny feler, ktory mnie wkurza, ale nie wiem czy to kwestia Liona czy Aira - wybudzanie ze spiaczki nie trwa sekunde jak w kazdym maku ktory do tej pory mialem, tylko potrafi komp mielic sie z 15 sekund. A innym razem 10 sek, a czasami od razu - nie mam pojecia na czym to polega. Ale juz wiem ze ten maczek pozostanie ze mna na dlugo.
4 lata MacBooka Air
Komputer ten zaczął swój byt jako dość osobliwe urządzenie będące niemal idealną ilustracją standardowych stereotypów o sprzęcie z logiem jabłka: beautiful but underperformed and overpriced. Zdobył on pewną popularność w kręgach biznesowych, gdzie dawał mobilność netbooków wraz z dużo lepszą jakością i mimo wszystko lepszymi osiągami, ale gigantyczna cena sprawiła, że nijak nie przyjął się u zwykłych użytkowników - zwykłych użytkowników Maców.
Gdy jednak trzy lata później wyszła nowa iteracja: zawierająca szybszą pamięć Flash, więcej ramu i normalne procesory, stał się hitem. Nie trzeba było długo czekać, a jeden z filarów świata PC - Intel zaprezentował światu “nową” koncepcję PC przyszłości: ultrabooki.
Ale cztery lata dały Apple czas na doskonalenie swego dzieła i dziś Air jest nie tylko wciąż najładniejszym ultrabookiem, ale też jednym z najmocniejszych i, co wydawałoby się nietypowe dla Apple - najtańszych.
Jak to ładnie ujął Gruber:
From an intriguing but impractical high-end niche to the industry standard in just four years.
To juz 5 lat jak iPhone pokazal sie swiatu. Naprawde mam ciarki jak ogladam te prezentacje Steve’a. Niesamowicie jak zmienil sie rynek telefonow przez te lata. I jak sie zmienil sam telefon. Mialem wszystkie wersje srajfona i totalnie kocham ten sprzet.
Steve Jobs - 2007 iPhone Presentation (by UG3Genki)
Source: youtube.com
Dwa zdjecia zrobione na imprezie - jedno iPhone 3GS a drugie iPhone 4S. Roznica naprawde powalajaca. Juz nawet nie wspomne o szybkosci dzialania nowego srajfona, szkoda ze nie mam chwilowo sianka na niego
Moj maczek spotkal swojego nasladowce z Samsunga. Ktory to, jak wiadomo, ma wlasny oryginalny dzial designerski i nigdy nic nie zerznal z Apple.
Trespass
Bedac w kinie na Szpiegu zobaczylem trailer tego filmu:

ktory spowodowal, ze mialem ochote na obejrzenie tego filmu. Ostrzezeniem dla mnie byl tylko fakt, ze jest kategoria robienia mistrzowskich trailerow do gownianych filmow oraz to, ze nie pamietam dobrego filmu z Nicolasem Cage.
Oba te powyzsze okazaly sie sluszne, gdyz Trespass to jedna z wiekszych kup jakie widzialem ostatnio, zaczyna sie bez polotu, potem jest slabo, potem jeszcze gorzej az finalnie chce sie cofnac czas.
Akcja to proste: grupa zloczyncow napada na bogate malzenstwo, kaza mezu otworzyc sejf gdzie sa diamenty, grozac ze zabija zone. A maz mowi co chwile ze nie otworzy bo go zabija potem. Wiec groza za zabija go wczesniej, ale nie zabijaja, wiec groza ze zabija zone i corke. Ale nie robia tego, tylko groza. Wiec robi sie trudno z czasem, emocje po stronie napastnikow narastaja, dzieki czemu napadnieci maja czas aby cos wykombinowac po swojej stronie. Finalnie jest to banalnie smieszne, bo powinni odciac Cage’owi jeden palec i tak by otworzyl sejf, a nie krzyczec na niego.
Sejf w koncu sie otwiera, nic w nim nie ma. Napadajacy co smieszne zabijaja sie nawzajem praktycznie, a jednego finalnie zalatwia Cage nail-gunem a potem szczelem z pistoletu. Slabe to i nudne i pisze te notke tylko w formie ostrzezenia - nie idzcie na ten film do kina, oszczedzcie sobie trudu, nadziei na dobry film i kasy. Poza tym Nicole wyglada slabo:

nie ma zadnych cyckow na ekranie, ani jednego efektownego zdania, starcia albo sceny zapadajacej w pamiec. Apple tylko profilaktycznie obstawilo ten film swoim sprzetem:

i chyba po tym jak uslyszeli ze film zadebiutowal w 10 kinach w USA a potem poszedl straight to dvd, pozalowali swojej decyzji.
Film na 2/10, poczatkoeo 4, ale bardzo krotko. Ogladac na wypadek bezsennej nocy, szybki sen gwarantowany.
Maczek jest tak cienki, ze jak lampka swieci za nim, a rownoczesnie jest niewiele na ekranie, to widac wyswietlone logo Apple. Funny
Dobra przesmiewcza reklama Samsunga nabijajaca sie z fanow Apple. Niemniej, najwazniejsze jest to, ze Galaxy S2 jest po prostu finalnie nieintrygujaca i w sumie malo fajna sluchawka.
Moje nowe cacko. Once you go Mac, you’ll never go back.
Warm inside ;)
Dexter Morgan’s desktop.
He’s still using his MacBook Pro 15” from 2006 with Mac OS X 10.4 Tiger installed. Interesting software collection, with MS Office 2004 and Garageband. And look at the old iTunes logo.
He must have missed tons of updates or bundle promotions ;)
Dexter 5x01
Source: szymon
Mysle ze moja praca marzen to bylaby praca w zespole roboczym, dla polskiej wersji jezykowej Siri, po naszemu Syriusz, ktory wymyslalby najdurniejsze pytania, ktore moga zadac nasi przebiegli rodacy oraz rownoczesnie szukac cietych, blyskotliwych ripost na najwyzszym poziomie.
O tak, idealnie bym tam pasowal, skromny czlonek zespolu z uzywka w dloni w kacie pokoju, grzebiacy w zakatkach swojego chorego, kosmatego umyslu. Mniam.
(via shitthatsirisays)
Source: shitthatsirisays
Gowniany iCloud dziala tylko z Lionem. A Lion jest beznadziejny, bo ma zjebany taczpad. Wiec nie bede mial iClouda, mimo ze chcialem kupic sobie dodatkowa przestrzen dyskowa. Fakju Apple.
He made the computer personal, and the smartphone fun. Bill Gates may have put a computer on every office desk, but it was Steve Jobs who put one in every dorm room and bedroom and living room. And then, years later, he repeated the trick, putting one in every bag and every pocket, thanks to the iPad and iPhone. If you use a computer or smartphone today, it is either one he created, or an imitation of his genius.
I jeszcze raz Gizmodo.
Source: Gizmodo









