Alkoholowa obserwacja z Brasil
Ok, to finalowe podsumowanie, od strony najwazniejszej, czyli to co sie pije i w jakich objetosciach. Otoz tak:
PIWO
- - nazywa sie Skol i Brahma - takie pilem. Trzeciego nie pamietam. Generalnie siki, pasuja do klimatu, aby odzyskiwac plyny.
- - Zawartosc alkoholu - 4,7 do 4,9 procent.
- - Pojemnosci: puszka 350 ml i 485 ml. Butelka 355 ml i 600 ml - kompletnie niewymiarowe
- ceny: 2 reale male, 3,5 - 4 reale duze. Na nasze to razy 1,7
CACHACA
- - najpopularniejsza to 51, pija ja wszyscy
- - zawartosc: 39%
- - znam tylko jedna pojemnosc - butelka 985 ml
- - cena - 8 do 9 reali za ten litr. To sie nazywa bimberek, co?
innego alkoholu za wlasne nie pilem. Drink to tylko caipirinha, nie ma zadnego innego.
Zwiazek Wypedzonych Palaczy jest wyganiany do samego kata, ale odszczekuje sie swoim przesladowcom takimi skutecznymi product placementami. Oto miejsce gdzie mozna sobie podladowac laptopa przed wylotem. 6 - 8 kontaktow, z przejsciowkami. Jestem pod wrazeniem pomyslowosci.
EDIT: Sao Paulo is the place
Kask Ayrtona Senny do zakupienia. Jedyne 7000 pln. Z autografem. Mimo uplywu prawie 20 lat od jego smierci jest to wciaz najwiekszy bohater narodowy oprocz Pele. Mowilem juz ze nie wiedza kto to jest Adam Malysz?
Post dla Pan z okazji 8 marca. Oto makowcy brazylijscy. Wiem ze malo wyrazne, ale z partyzanta robione. W okolicy bylo sporo kobiet ktore chcialy przypadkowo zemdlec aby maczani panowie sie rzucili na pomoc.
Czy juz mowilem ze akcja PLAZA rozpoczyna sie po powrocie? Czlowiek sie napatrzyl niestety…
Reklama spolecznosciowa na lotnisku w Sao Paulo. Przy zbieraniu bagazow ostrzezenie o human traffickingu. Robi wrazenie, skuteczniejsze niz wiele emisji jakiejkolwiek reklamy w TV czy w necie. Pelen szacun
The main difference between…
Brasil:

and Poland:

oba zdjatka zrobione na lotnisku w Rio. Z jednej strony typowy ksztal brazylijski z dodatkowa szminka wystajaca (przepraszam panow za rozmazanie ale z partyzanta to robilem), z drugiej strony staropolskie sandaly + skarpetki. Przy okazji urocze (khm) nawiazanie do internetowego meme “main difference”.
Nasi dolem. Co nie dziwi w Brazylii :)
Drobne obserwacje na pozegnanie Brasil
Kraj piekny, rozlegly i pelen detali, ktore mnie bawia albo zaskakuja, albo bawia i nie zaskakuja. Przykladow - sortowanie smieci:

polega na niesortowaniu, jak u nas.
W toaletach w hotelach przykladowo nie ma bidetow, cos co w tej strefie pogodowej jest niespotykane. Same zapraszania w lokalach do toalet sa niebanalne i pomyslowe:

lub miedzynarodowo zrozumiale:

Kraj jest zmotoryzowany, ale w Brazylii jest pomieszanie marek, wspolpraca miedzy firmami. Nie wiem jakie sa detale bo mi sie nie chcialo googlac, ale widac wspolprace marek Opel i Chewrolet. Sa Chewrolety Astra i Vectra. Ale aby nie bylo ze Opel nic z tego nie ma, oto logo firmy:

A apropos guglania, oto specjalnie dla Walliego strona startowa po portugalsku:

A tak wygladaja kaloryfery brazylijskie - czyli nasi wczorajsi przeciwnicy z meczy (ja swoja akcję PLAZA rozpoczynam po powrocie)

A na koniec romantyczne pieczone banany:

Od tej pory pozycja na lyzeczke bedzie mi sie kojarzyla z pozycja na banana. Co w sumie ma wiekszy sens :D.
A za pare godzin wylatuje do naszego pieknego kraju i spotkam sie z bohaterskim narodem i zyczliwoscia ludzka. Juz sie mentalnie nastawiam :D
Trekking
Dzisiaj bylem na trekkingu. 3 godziny lazenia po lesie atlantyckim (tak sie nazywa ponoc ta zielen) i widoki takie:

i takie:

a takze z innego regionu roslinnego:

W miedzyczasie pocilem sie jak swinia, bylem spocony wszedzie i w kazdy mozliwy sposob, tracilem oddech, wiare ze dojde, chcialem sie zatrzymywac i wracac - ale mysle sobie - 7 km tylko. Podtrzymywala mnie na duchu swiadomosc, ze taki widok:

to jedynie przedsionek do tego co nas spotka na koncu (wg organizatorow). A na koncu czekala na nas plaza Lopes Mendes, uznanawa za jedna z najpiekniejszych plaz w Brazylii:

zdjecie nie oddaje piekna tego miejsca. Piaseczek taki ze jak sie po nim chodzi to skrzypi az, fale jak na filmach (tylko niebezpieczna cofka byla, tak ze byl moment ze sie balem ze nie dotrwam do napisania relacji, khm). Zero knajp, parasoli - po prostu cisza i spokoj. Ze wzgledu na to ze trzeba tam dojsc, a nie ma jak dojechac to pipolsow malo. A piasku po horajzon. I jak wracalem z tej plazy, to mimo wyczerpania, spocenia sie i otarcia nog od klapek (rzeczony sliczny piasek przylepial sie do wszystkiego i juz nie byl mega piaskiem), to uznalem ze jednak warto. Juz wiem jaka tapetke bede mial na sluzbowym hapeku.
EDIT: jak kto chce oblukac panoramki w pelnej wersji to niech sie zglasza, wysle na maila
Nadrabiajac zaleglosci - to dzielnica biedoty w Manaus. W tych budkach mieszka mnostwo ludzi, w warunkach wiadomo jakiego typu. Ale prad maja :)
I kolejny filmik z cyklu jak zrobic sobie dobrze - czyli w caipirinha w minute. W restauracji miesnej w Rio. Ale powiem wam, ze ta od Pana co robil w 2 minuty byla znacznie lepsza. Chyba kwestia oprzyrzadowania :)
Source: youtube.com
Ihla Grande - zdjecie sprzed godziny. Miejsce gdzie nie ma zadnych samochodow, bo jest tu ruch kolowy zabroniony. Temperatura niefajna, 35 stopni. Ja nie umiem w takiej egzystowac. Tu bede przez nastepne 3 dni.
I juz wracam :)
EDIT: Zdjecie zrobione Iphonem 3GS. Zlaczone w panorame darmowym programem Hugin. Jesli ktos bedzie wam mowil ze iphone robi chujowe zdjecia to wiecie gdzie go odeslac :D
Ten jezyk brazylijski porstugalski jest fajny, ale trudny, zwlaszcza do wymowy. Znajduje sie oficjalnie na mojej liscie jezykow ktorych nigdy nie bede sie uczyl na emeryturze dla zabicia czasu. Jak poprosilem w sklepie o dwa piwa to sprzedawca malo sie nie zabil ze smiechu. Kutas zreszta, bo co ja winien ze on ma taka wymowe nieslowianska.
No ale zalaczam obrazek potwierdzajacy unikalnosc jezyka - wszedzie na swiecie gdzie bylem jest pizzeria. A tutaj musi byc pizzaria. I tak ze wszystkim.
Informacje na Copacabanie. Otrzezenia dla kilku grup zainteresowanych:
- - nie jezdzic na czerwonym
- - nie chodzic po drodze rowerowej
- - trzymac sie prawej strony
Prawda ze piekny jezyk?
Aha - Copacabana to jest 5 kilometrow plazy PLUS chodnik w charakterystyczne czarne fale PLUS droga rowerowa. Codziennie mnostwo ludzi uprawia sport. Ja nie wiem jak oni to potrafia robic w takim upale. Ten upal sie nadaje tylko do spozywania napojow.
W cieniu.

