Rzepka

  • Random
  • Archive
  • RSS
  • Spytaj Rzepke

Tinker Tailor Soldier Spy

Bylem w kinie na “kawale dobrego szpiegowskiego kina”, “zmeczonym Jamesie Bondzie bez popcornu”, na “kawale doskonałej rozrywki dla myślącej widowni”, na “wybitnej antytezie Jamesa Bonda i Jasona Bourne’a razem wziętych, w ogóle doskonałej antytezie wszelkich filmów”, czyli na:

po naszemu “Szpiegu” - oczywiscie translator nie zadzialal. Powyzsze teksty to fragmenty recenzji przeroznych, ktore kraza po necie, zebranych w artykule na Gazeta.pl pod tytulem: Zmęczony James Bond bez popcornu. Rewelacyjny “Szpieg” w kinach. 

Mysle sobie: Gary Oldman, Colin, brytyjski akcent, ciezka atmosfera, co wiecej - cyfrowa projekcja - same na tak. Wiec namowilem DJa i Rafala i poszlim ochoczo na film. Strzelilismy sobie po bronku przed kinem, nastawiajac sie na “dwugodzinny orgazm dla wymagajacego konesera”.

I sie kurwa zawiodlem jak rzadko. To co sie dzialo na ekranie, to jakas rzez, zenada i kino z cyklu ambitnego, podziemnego kina armenskiego gdzie rybak lowi rybe przez caly film. A dialogi sa nieczytelne i nie maja sensu bo sa z innego filmu, z tadzykistanu.

Zaczelo sie od tego, ze pierdolone Multikino po 20 minutach reklam i trailerow zafundowalo pokaz cyfrowy w koszmarnej jakosci. Cos bylo zle ustawione i obraz byl mega ziarnisty, widac bylo na napisach ze nie sa biale tylko maja czerwona poswiate. A szykowalem sie na zylete, wiec powiedzialem sobie: nic to, na blureju w chacie potem obejrze, zanurzam sie w klimat.

I zanurzam sie w lata 70te w Londynie, gdzie w komorce szpiegowskiej pracuje zestaw bardzo brzydkich, nieladnie ubranych, zmeczonych zyciem panow. Gdybym byl kobieta, to po takich widokach zmienilbym preferencje seksualne. Ale ok, wiadomo ze ma nie byc ladnie, bo to film dla koneserow. I czekam na akcje - wysylaja kolesia do Budapesztu aby dowiedzial sie kto jest sowieckim szpiegiem w Londynie. Scena fajnie pokazana, kolesia zwijaja ruscy po uwczesnym zabiciu.

Wracamy do Londynu, gdzie minal chyba rok i dowiadujemy sie ze kret dalej jest, a nawet jakos mocno aktywnie sobie lata z informacjami, wiec Gary Oldman ma tajna misje aby rozpracowac who the fuck he is. No i zaczyna sie akcja polegajaca na tym, ze kupuje sobie okulary, czarne. Dzieki czemu mozna rozpoznac retrospekcje sprzed roku i lat wczesniejszych - bo nosil wtedy okulary zolte. Jesli ktos tego nie zauwazyl, to mial przejebane, bo wtedy film od razu traci sens i nie wiadomo o co chodzi. To sie dzieje gdzies okolo 40-50 minuty filmu. Pojawia sie niesmak, bo mniej wiecej w tym momencie juz cos powinno bylo byc, jakas akcja, zbudowany klimat czy cos. Ale nie, oni dalej buduja klimat dla koneserow. Wiec zdecydowalem sie na drobna drzemke, bo juz bylo prawie przed 23. Po 10-15 minutach budze sie i widze ze dalej buduja klimat, no ale stwierdzilem ze juz sie postaram, bo pewnie blisko do konca i dowiem sie przynajmniej kto jest tym szpiegiem. Obok mnie koles spytal sie swojej laski: spisz? Wiec uznalem ze nie tylko mnie nie wciagnelo.

Potem nastalo jeszcze kilka scen z okularami, okazalo sie ze koles z Budapesztu jednak zyje i wrocil do Anglii, a potem sie okazalo kto jest szpiegiem a kto nie i film sie skonczyl.

I wyszedlem.

Wychodzac - smialem sie, mialem glupawke, patrzylem na kolegow i najbardziej oszolomil mnie tekst: liczylismy ze wstaniesz i wyjdziesz, to bedziemy mogli wyjsc z toba. A mi bylo glupio wstac, bo po pierwsze bylbym niekoneserem w oczach eksperckiej widowni wypelniajacej sale, a po drugie zal mi bylo 23 pln aby sie nie dowiedziec kto jest szpiegiem. Liczylem tez na cycki wplecione w akcje, no ale sie nie doczekalem. Wychodzac - ujrzalem rowniez to, ze sala byla wypelniona nieekspertami nierozumiejacymi kino moralnego niepokoju, bo na twarzach malowala sie powszechna watpliwosc co do wlasnej wartosci, czesc ludzi ewidentnie biegla do auta aby kontnuowac drzemke w domu.

Ocena: 2/10, totalnie totalnie dno den. Zawiedzione oczekiwania, mistrzowie trailera, bo widzialem jeszcze po seansie - to naprawde majstersztyk.


    • #Tinker Tailor Soldier Spy
    • #recenzja
    • #Szpieg
    • #Colin Firth
    • #Gary Oldman
  • 6 months ago
  • 6
  • Comments
  • Permalink
  • Share
    Tweet

The Book of Eli

a taki se film strzelilem na dobranoc:

zachecony opinia ze jest to glebszy i bardziej interesujacy film niz moja ukochana Incepcja. A jako ze gusta mamy w miare momentami spojne z Magda, to nie zwlekalem i obejrzalem od tak zwanej reki. Aha, spojlers bedzie. Uprzedzam

I powiem tak: jest to piekny, swietnie zagrany i rewelacyjnie uzdjeciowiony film o niczym. Ot tak w moim odczuciu powinien brzmiec tagline. Akcja dzieje sie w przyszlosci, kiedy ziemia jest po katastrofie wojenno - ekologicznej i pozostalo niewiele ludzi, kazdy walczy o siebie, drogi sa pelne zbojow i mordercow. Po tych drogach porusza sie Eli, ktory ma ksiazke, ktora ma dostarczyc na Zachod. Bo mu taki glos w glowie powiedzial. Wiec wstal, znalazl ksiazke i idzie juz 30 lat. Idzie, walczy i nic mu sie nie dzieje, bo jest chroniony przez wyzsza sile. Eli to ten pan:

czyli, po zdjeciu maseczki oslaniajacej jego priti fejs - pokaze nam sie taki oto Denzel

Aha, milo wspomniec ze wieczorami po zjedzeniu kota, Eli slucha sobie iPoda Classic:

a zwlaszcza Al Green “How can you mend a broken heart” - shazam again rulez. W kazdym razie dochodzi do miasteczka z dostepem do wody, ktorego szefem jest Gary Oldman, ktory gra niestety bardzo podobnie jak w Leonie Zawodowcu.

No ale i postac swira nieco podobna. Pan ten szuka ksiazki po calym swiecie, ksiazki ktora pomoglaby mu zawojowac swiat. Nie trzeba byc mistrzem takim jak ja, aby dodac trzy fakty:

  • - ksiazke ktora szuka Gary posiada Denzel
  • - bedzie konflikt i szczelanina
  • - ksiazka ta jest Biblia

No i dodajemy to wszystko i zaczyna sie ekszyn na powaznie. I wiecie co? Wlasnie to, ze to jest o Biblii, ze sila wyzsza to Bog i kaze mu ponownie pismo swiete rozprowadzic po swiecie (jak sie okazuje po wojnie spalono wszystkie biblie bo idee szerzone przez nie spowodowaly owa wojne) powoduje ze dla mnie to lotto. Jako ze dla mnie absolutnie no care co stanie sie z ta ksiazka itd, to juz sie zrobil tylko pojedynek sciagalkowo - szczelajaco - waleczny. Wiec takise.

Na plusy - Titus Pullo z Rome, w fajnej roli:

Oraz zona Lightmana z Lie to me w roli tej co umie czytac ten konkretny egzemplarz biblii:

Pojawila sie tez Mila Kunis w roli lachonika - nic wielkiego, wiec nie zasluguje na wklejke na moim prestizowym bloczku.

Podsumowujac: wizyjnie (czyli obrazkowo) - film na 10, strasznie mi sie podobala praca kamery i jakosc zdjec, wszystko szaro/brudno/ciemnawe. Aktorzy tez najs, i Garego i Denzela lubie. Pojawil sie lachonik nawet, wiec tez dobrze, prawda? Ale za lachoniki nigdy nie wystawialem ocen, tylko za caloksztalt, a to za brak emocjones glebszych oraz za high expectations zaledwie 7/10. Jesli podejdzie sie do tego filmu jak do kupy z moczem, to moze pozytywnie zaskoczyc i wejsc na 8/10, ale to nie u mnie.

Mimo wszystko warto obejrzec

    • #Book of Eli
    • #recenzja
    • #film
    • #Gary Oldman
    • #Denzel Washington
    • #Mila Kunis
    • #Lie to me
  • 1 year ago
  • Comments
  • Permalink
  • Share
    Tweet

Logo

Rzepka

Portrait/Logo

About

just another boring asshole with a blog

Pages

  • Posty o NBA
  • Recki filmow
  • Seriale, seriale, seriale
  • Funny
  • Szkoła gotowania
  • Kobiety
  • GPOYW
  • A to polska własnie
  • Muzyka
  • Cycaty/Cytaty
  • Guitar Hero - Stranglehold
  • Keef & Rolling Stones

Following

Lubie to

  • Video via szyszkabloguje
    Video

    Polacy 2012. Wszyscy jesteśmy gospodarzami

    Przyznam, że mam ciarki jak oglądam tę reklamę. Jest dobrze zrobiona, ma fajny scenariusz i w końcu...

    Video via szyszkabloguje
  • Post via fuckyeanba
    David West is a grown man and grown men don't slap five

    I enjoy David West, I really do, but you can slap a kid up even if you just lost...

    Post via fuckyeanba
  • Post via dariuszj
    PPP #11

    Do napisania kolejnego Przeglądu zainspirował mnie tekst o tym, że okazało się, że Jim Parsons jest gejem. Raaany, przecież to tak stary...

    Post via dariuszj
  • Photo via fuckyeanba

    Some afternoon links for this Friday before Memorial Day Weekend. A Friday with no basketball, even as the Clippers/Spurs and Lakers/Thunder played...

    Photo via fuckyeanba
See more →
  • RSS
  • Random
  • Archive
  • Spytaj Rzepke
  • Mobile

Effector Theme by Carlo Franco.

Powered by Tumblr