Kot w Butach 3D
Bylem w piatek w kinie z Marta i Darkiem:

Recka bedzie wyjatkowo krotka, bo naprawde szkoda slow.
Za podumowanie jest stwierdzenie, ze tym filmem dopelnilismy 2011 rok, kiedy ja zaproponowalem spieprzony film (Drive - ok, oni sie nie znaja, mi sie podobalo), Darek zaproponowal Szpiega (zena), a Marta zaproponowala Kota w Butach na dodatek 3D (po prostu zart a nie film). Zmarnowane 32 pln na bilet i parking, nie smialem sie, nudzilem sie i historia slaba jest. Totalne popluczyny po Shreku.
Nawet dzieci sie mocno nie smialy i moglem przyciac komara na poczatku seansu. 3/10.

