27 dresses
Obejrzalem do snu i zakonczylem o poranku optymistyczny film o tym ze milosc zwycieza a kazdy ma szanse na slub:

No coz moge powiedziec, oprocz tego, ze po prostu lubie takie gowniane filmy, gdzie marzeniem pieknej, szczuplej blondynki z cyckiem jest poznanie Mr Perfect or NotSoPerfect Guy, uprawianie goracego seksu, drobny zawod milosny w 60tej minucie filmu, pogodzenie sie z nim w 80tej minucie i slub w 90tej i pocalunek i muzyka i pelne wzruszenie widowni.
Tak, oprocz high-school movies - takie denne chick flicks to jest jednak to co lubie. I film 27 dresses jest typowym przykladem jak takie filmy sie robi.
Bierzemy panne, Katherine Heigl, calkiem niezly towar o labedziej szyi, ktora gra postac, co 27 razy byla druhna na slubie, ale nigdy nie byla panna mloda. Kocha sie nieszczesliwie w swoim szefie, ktory to zakochuje sie w siostrze pani Heigl. Siostre gra Malin Akerman, ktora oficjalnie jest na mojej liscie hotties. Panie wygladaja tak:

No i potem sie dzieje przez 60 minut, konczy sie jak ma sie konczyc, nie zdradze wielkiej tajemnicy jak powiem ze Katarzyna w ostatniej scenie mowi: “I do” milosci swojego zycia. W ciagu 60 minut akcja jest plynna, odpowiedni poziom zapewniony, usmiech od czasu do czasu i lezka wzruszenia na koncu.
Mile spedzone 100 minut, w ciepelku lecacym z ekranu, bez wiekszych emocji a tez bez wiekszych dolow. Nawet moje nieulubione minuty w filmie kiedy sie potencjalna para kloci i “nie wiadomo” czy siebie odzyskaja - przelecialy jakos szybko. W kategoriach tego typu filmow silna pozycja - 8/10, jednakze obiektywnie 6/10. Wszyscy ktorzy rzygaja na chick flicks -2/10.
Grupa docelowa: mezczyzni ktorzy chca seks od partnerki za obejrzenie z nia tego filmu, mietkie herbatniki co lubia szczesliwe zakonczenia, znudzeni zyciem ludzie patrzacy na ekran z mina “tam to potrafia kochac”.
The Heartbreak Kid
W ramach ogladania samolotowego polecial film:

Fabula - facet ma problemy z zaangazowaniem sie uczuciowo, ma juz 40 lat i wciaz szuka powodu aby nie byc z kims na stale. W koncu poznaje interesujaca kobiete

grana przez Malin Akerman (totalnie jej nie znam, ale bardzo urocza jest) i pod naciskiem otoczenia decyduje sie “pop the question”. Ona mowi yes i jada w podroz poslubna do Cabo San Lucas. Po drodze okazjuje sie ze kompletnie sie nie znaja, maja inne preferencje w lozku, w jedzeniu, w spedzaniu wolnego czasu, nie znaja swojej przyszlosci itd. Na dodatek na miejscu pojawia sie interesujaca niewiasta:

(Michelle Monaghan, tez ladniutka) z ktora Ben nawiazuje szybka nic porozumienia. I tak do konca filmu sie wydarza, ze nie wie czy sie rozwiesc, czy pojsc w kierunku nowej pani, czy tez probowac poznac swoja zone itd itd. Oglada sie milo, ale bez specjalnego szalu. Dla mnie wazne bylo ze pojawil sie Kenny Powers bez baczkow, czyli Danny McBride i jeszcze

Lou z Hot Tube Time Machine. Reszta jest forgettable i film ma 6/10. Za 3 miesiace bede mial problem z przypomnieniem sobie o co kaman.
Ps. Finalowe pojawienie sie Evy Longoria daje filmowi 0,1 do punktu finalnego. 
ja ja po prostu mocno lubie :).

