Golden Globe Awards 2012
Zapamietam ten dlugi seans Midnight in the Garden of Good and Evil m.in. za to, ze bylem tak nierozespany, ze przypadkiem doczekalem go 69 gali Zlotych Globow. Zachecony tym, ze gospodarzem jest Ricky Gervais - pozostalem przy zyciu, aby posluchac kontrowersji i angielskiego dowcipu oraz przyjrzec sie rewii mody i byc na czasie
2:00 - opening monologue Ricky Gervais’a - tym razem malo kontrowersyjne, raptem kilka tekstow, zapamietalem ten o beaverze Jodie Foster i sugestii ze mezczyzni go nie widzieli oraz przytyczki do Kim Kardashian, ze jest gorsza wersja Kate, tej ksiezniczki angielskiej.
2:05 - na scenie Johnny Depp, fajna wymiana zdan miedzy nimi - Ricky zapowiedzial go jako upadlego aktora po Turyscie, ktory zostal przez to zmuszony do zagrania w jego (Rickiego) show. Panowie z usmiechem sie przywitali, zanim Ricky odszedl, zapytal sie Johnego czy juz widzial Turyste, Jd odpowiedzial: not yet. Fajne :)
2:08 - Gerard Butler oraz Mila Kunis (sliczna) - prezentuja dla najlepszego aktora drugoplanowego - wygrywa jakis ziom Plummer za film The Begginers”. Gada dlugo, bo z 4 minuty.
2:13 - najlepsze aktorki w komedii (serial) - zapowiada Ashton Kutcher i jakas pani modelka. Zoey nominowana , mam nadzieje ze wygra, bo wyglada cutest ever. Wygrywa niestety Laura Dern, totalnie aseksualna i slaba aktorka imho.
2:16 - komerszial break. Czyli czas na kanapke
2:20 - Rob Lowe i Joanna Moore wreczaja nagrode za Best Miniseries or TV Movie dla Downtown Abbey. Ja jem kanapke i wbijam w to. Miska gdyby miala TV to by nie wbijala tylko sie cieszyla
2:23 - oni dalej na scenie, wreczaja najlepszej aktorce za TV Movie albo Miniseries - dostaje Kate Winslet, ktora wyglada bosko. Ave pewnie szaleje z radosci.

2:25 - piekny british w wykonaniu Kate, ktora ja rowniez uwielbiam. Cytat z Twittera: Is it possible to give Kate Winslet a second award tonite for impressive diction in an acceptance speech? Ps. Ave uaktywnila sie na gg wiec nie jestem sam.
2:28 - kolejna przerwa. Czas na kolejna kanapke
2:33 - Jake Gyllenhaal na scenie. Gdzies w Poznaniu Ave spadlaby z krzesla ;). Tylko cos powiedzial i zszedl
2:35 - Ricky ponownie atakuje. Zapowiedzial dwie panie, noname’y do zapowiedzenia kategorii ktora oczkuje - best actor in TV Drama. Wygrywa Kelsey Grammer za role w serialu Boss. Gdzies we Wroclawiu Swieta i Tomek przewracaja sie przez sen myslac: Rzepa, polecalismy ci ten serial w pazdzierniku, ale olales. Warto wspomniec - ze Kelsey wygral z Bryanem Cranstonem, ktory wrocil do tej kategorii po rocznej przerwie. Ps. Ave se poszla, jestem sam z kanapka.
2:38 - wracaja nonamey i nagroda za Best TV Series - Drama laduje w rekach producentow serialu Homeland. Zero niespodzianki. W trakcie jak dziekuja wszystkim zdaje sobie sprawe ze to moja pierwsza gala od czasu 1999 Oskarow, kiedy nagrode za best movie dostal Zakochany Szekspir i stwierdzilem ze szkoda mojego czasu na takie gowna. Kanapka - smaczna. Przerwa na reklamy
2:44 - po przerwie na scenie Adam Levine z Maroon 5 (znam pare kobiet co umieraja ze szczescia na jego widok) oraz Jimmy Fallon, ktory niesmiesznie strasznie probowal bys zabawny. Prezentuja najlepsza muze do fimu, podejrzewam ze wygra film Hugo, a wygral tak naprawde a wygral jakis Ludovic za film “The Artist”. Koles jest Francuzem i to jak mowi po angielsku to jest klasyczny akcent i budzi usmiech na twarzy. Przebitka na Angeline Jolie, ktora wyglada dzisiaj tak, ze zaprosilbym ja na kawe, ktora wlasnie pije.

2:48 - nagroda za najlepsza piosenke wedruje do Madonny za kawalk “Masterpiece” Calkiem calkiem wyglada, aczkolwiek pozycja przy stoliku z kawa juz jest zajeta. Madonna nudzi, potem przerwa jest na reklamy.
2:57 - po przerwie - Debra Messing, ktora wyglada tak, ze naprawde kapcie spadaja. Obok niej jakas inna slaba panna stoi. Wreczaja nagrode za Best Actor in Miniseries Stringerowi Bellowi, tzn. Idrisowi Elbie - za Luthera. Idris kawal mieska, naprawde
2:59 - Brad Pitt na scenie, kocham goscia. Opowiada o filmie Idy Marcowe. I poszedl sobie. Przebitka na Angeline,

ktorej pozycja mimo wszystko oslabla po tym jak zobaczylem Debre Messing.

3:00 - Zach Rogen i jakas panna wreczaja nagrode za najlepsza aktorke w komedii albo musicalu. Mam nadzieje ze wygra Jodie Foster by mogla sie odegrac Rickiemu. Nominowane same piekne panie, wygrywa Michelle Williams, ktora jest po prostu wow. Pojde spac chyba albo z masywna erekcja i/lub bede mial piekne sny dzisiaj. Michelle jest sooo sweet, dziekuje dzieciom swoim

3:03 - przerwa, to mnie wykancza musze przyznac.
3:07 - Sarah Michelle Gellar i ktoras inna panna zapowiadaja supporting Actora w miniseries, drama i cos tam. Wygrywa koles od Game of Thrones a mi juz powoli zaczyna nie zalezec. Pan ten ma metr wzrostu i jest chyba tak maly jak Minnie Me z Austina Powersa. Szacun dla goscia
3:10 - Ricky is back. Zapowiada George Clooney’a, ktory chodzi na scene o lasce, nasladujac ewidentnie Hugh Laurie. George opowiada o filmie Moneyball. Zabawne - Brad opowiada o filmie George’a i wajswersal.
3:13 - Jessica Alba i miesniak. Koleia skads kojarze, ale nie wiem skad. Zapowiadaja animacje najlepsza. Nagrode za Tin Tina dostaje Spielberg, ktory sie mocno posunal, nie widzialem go na zywo od czasow Listy Schindlera.
3:17 - w przerwie na reklame rozmyslam jak tu wplesc dowcipnie w relacje podtekst taki, ze to 69ta gala. Wszystkie pomysly na dowcipy sa albo doslowne albo zenujace. Wiekszosc jest both
3:20 - Ewan McGregor opowiada o filmie 50/50 - film o smierci i nie zalapal sie na liste filmow trudnych podczas mojego festiwalu weekendowego. Ale jeszcze bedzie obejrzany.
3:21 - Clive Owen i Nicole Kidman - za scenariusz wreczaja. Mam nadzieje ze wygra Midnight in Paris i jak sie okazuje - wygral! Ale Woody olal gale i nie mial kto odebrac
3:23 nascenie jest William H Macy oraz Felicity Huffman z Desperate Housewives, wreczaja nagrode za drugoplanowa aktorke w komedii w serialu. Wygrala Jessica Lange za cos co nie widzialem i nie doslyszalem. W drodze na scene leci info, ze dostala GG juz kiedys za Tootsie oraz King Konga - filmy nakrecone jak mnie jeszcze nie bylo w planach. Jessica nawet sie trzyma, dla mnie jest definicja MILFa. Przebitka na Michelle Pfeiffer - och jak zle. Przerwa na reklamy i chyba powoli zaczne spac
3:30 - Ricky zapowiada Madonne cytatami z jej piosenek (ze jest Vouge, Material Girl and Like a Virgin), Madonna tak mu odpowiedziala, ze po prostu wow, szacun. Za tekst ze ona jest wciaz Like a Virgin, odwinela sie - Ricky, to come on stage and do something with it, dawno nie calowalam kobiety. Publika: woooow. Madonna dodaje niewinnie: on TV :D. Prezentuje foreign movie, nagroda trafia do ianskiego filmu “From Separation”. Madonna szacun, rozbudzilas mnie. Czekam na Rickiego az cos wymysli.
3:34 - Dustin Hoffman, prezentuje Best Actress in TV Series Drama. Dla mnie nie ma faworytki, ale wygrywa Clare Danes za Homeland. Dustin jest jakos na maksa opalony, porusza sie sztywno i jakos wyglada na chorego.
3:37 - niestety przerwa reklamowa.
3:42 - na scenie Emily Blunt prezentuje Bridesmaids. Wyglada oszalamiajaco.

3:43 - Tina Fey i laska z Glee, ta trenerka. Wreczaja nagrode za Best Actor Comedy TV Series. Niech wygra Hank Moody. A wygrywa Matt LeBlanc, za Episodes. Serial slaby, Matt tez, powinien ewentualnie dostac Leonard z BBT. Ech, chujnia.
3:46 - Bradley Cooper, majtki na calym swiecie spadaja.

Wrecza nagrode za supporting acctress w filmie. Wykladam laske na te kategorie, wygrywa jakas pani za role w Sluzacych. Przerwa na co? Na kuwa reklamy
3:54 - Reese Witherspoon przezentuje The Descendants, z Georgem Clooney - film zapowiada sie na cos fajnego i pewnie obejrze.
3:55 - Sidney Poitier - on jeszcze zyje, wow i jak sie trzyma ;). Standing ovation od calej sali. Wrecza nagrode dla Morgana Freemana za caloksztalt. Wow, to jest cos, pierwszy czarnoskory aktor, ktory wbil sie do elity Hollywood w pewnym sensie przekazuje paleczke jako najdostojniejszemu aktorowi tej samej rasy. Na scenie pojawia sie Hellen Mirren, ktora troche rozjasnila atmosfere, bo Sidney zrobil mocno wzruszajacy klimat i nawet Morganowi sie oczka zaszklily. Pokazuja najlepsze jeogo filmy, quite a career ;)
4:06 - po dlugiej mowie dziekczynnej Morgana upragniona przerwa na reklamy.
4:11 - Robert Downey Jr na scenie zapowiada film The Artist. Ja zasypiam juz piszac to zdanie. Obejrze jeszcze jedna nagrode i klade lapka na bok
4:12 - wiedza jak mnie obudzic - Angie na scenie. Prezentuje nagrode dla najlepszego pana rezysera. Da Georgowi Clooney, cos tak czuje. Nie wyczulbym obecnie nawet bezdomnego gdyby lezal kolo mnie, dlatego GG dostaje Martin Scorsese za film Hugo.
4:14 - Good Nigh and Good Luck. za 3 h wakey wakey eggs and bakey. Na koniec jeszcze Ricky ktory przedstawia Salme i Antonio, ktorzy to wygladaja naprawde dobrze - zwlaszcza Salma. Nagroda dla best tv series - comedy or musical. Wygrywa Modern Family, co mnie w sumie cieszy, mimo ze drugiego sezonu nie obejrzalem. Sofia Vergara wyglada naprawde naprawde. Naprawde. Az sie ozywilem

i przezylem to ze zaczely sie reklamy.
4:23 - po przerwie pojawia sie Michelle Pfeiffer. Zapowiada film War Horse Spielberga. Pewnie bulszit to bedzie. Michelle - niestety wlosy slabe.
4:24 - Mark Wahlberd i Jessica Biel. Masakra co reprezentuje soba Jessica. Nie moge sie doczekac moich dzisiejszych snow.

Zapowiadaja Best Actor in Movie Comedy. Ryan na moninacje!!!!!
4:25 - no i chuj, wygral jakis francuski czeslaw z filmu The Artist, coto za jakis badziew ten film jest. Kolo chwile pogadal i juz komerszial brejk. Podlaczylem lapka do pradu i chyba wytrwam jeszcze 30 minut do konca szoł
4:32 - Queen Latifah prezentuje film Sluzace. Bleeee
4:33 - Ricky na scenie zapowiada Colina, fajnie zazdrosci mu Oskara i powodzenia u kobiet i krytykow. Mowi wiec ze Colin jest rasista i bije niewinne slepe dzieci. Colin wchodzi, usmiecha sie, wyglada tak ze Poznan lezalby na plecach ;).

Odgryza sie Rickiemu a potem zapowiada Best Actress in Motion Picture. Wygrywa po raz 138 Meryl Streep!!! Ta pani jest ponadczasowa i po prostu niesamowita. Sala wstaje, owacje i naprawde emocjonalna reakcja Meryl, wzruszajacy spicz, really. Mowila tak dlugo ze az ja wygonili ze sceny.
4:39 - na scenie Jane Fonda. Nominacje dla best motion picture - comedy or musical. Jane wyglada tak ze musze zredefiniowac definicje MILF. To w sumie juz G(grandma)ILF. Figuranaprawde dobra, to ze fejs zrobiony to wiadome, ale tez niezla fryzura - szacun.

A ona ma fakin 74 lata! Potrzebuje jeszcze innej inspiracji przed snem, bo to sie moze zle skonczyc. Wygrywa film The Artist - jakas zena.
4:43 - ostatni komerszial brejk. Wytrwam!
4:47 - Ricky zapowiada Natalie Portman, a Ona w czerwonej sukni zastepuje juz w moich myslach wszystkie poprzednie 74 latki.

Zapowiada Best Actor in Motion Picture. Ryan nominowany, wygrywa George Cloney za The Descendants.
4:50 - reklamy. Kurwa zart. Juz nigdy nie bede robil sobie jaj z Polsatu.
4:54 - Harison Ford wrecza nagrode za Best Motion Picture Drama. Wygra Hugo, to wreczy nagrode Spielbergowi. A wygrywaja The Descendants. WTF? Mam kilka nowych filmow do obejrzenia zatem.
4:57 - koniec, Ricky mowi Good Night. To ja tez. Mam material na dobre sny. To beda udane 3 godziny :D
Forgetting Sarah Marshall
Wczoraj wlaczylem:

bo gra i Jason Segel, ktorego lubie mimo marnej gry aktorskiej oraz Mila Kunis, ktora lubie wiadomo dlaczego. Komedia romantyczna, gatunek ktory lubie.
Film slaby, 5/10, w tym 1 punkt za Mile. Wiele sie nie dzialo, minelo 15 godzin od zakonczenia seansu a ja nie pamietam za bardzo zakonczenia. To swiadczy o poziomie zaangazowania sie mojego w film. Wiec i w recke sie nie angazuje.
Zdecydowanie nie polecam.
Friends With Benefits
Ostrzylem sobie zeby na ten film od pol roku:

Kobieta mojego zycia ze stycznia oraz koles ktorego bardzo lubie za styl i caloksztalt na jednym ekranie, w komedii romantycznej (uwielbiam) o relacjach damsko-meskich (uwielbiam) oraz o zagadnieniu przyjazni miedzy plciami (kocham ten temat). Nie moglo byc zle, prawda?
Ale jednak bylo.
Widzialem trailer ze 8 razy, w kinie lub online, jakies konferencje prasowe pary, widzialem chemie miedzy nimi, czulem ze to moze byc swietny, kultowy film.
A okazal sie kupą.
Fabula: on z LA, przenosi sie za kariera do NY, gdzie jest ona. Poznaja sie, sa przyjaciolmi i decyduja sie na bzykanie, aby nie miec napiecia na codzien. Oczywiscie bez angazu. Seks bez angazu wyglada tak:

Co sie oczywiscie szybko przeradza w to, ze jest seks z angazem. Ktory wyglada tak:

Zwroccie uwage na gwiazdy w tle, odsloniete zaslony. Czego nie widzicie, to ze robia to wolniej i nic nie mowia oraz jest romantyczna muzyka w trakcie sceny. Potem jest obowiazkowy problem miedzy nimi, ktory zajmuje z 15 minut filmu a final jest przewidywalny.
Do trailera wzieto najlepsze sceny, z calego kurwa filmu, wiec bylo to niestety nawigowanie od jednego tekstu z trailera do kolejnego. Za ogromny skandal uznaje fakt, ze Mila Kunis w tym filmie nie pokazala nawet na moment waznych czesci swojego ciala, film jest totalnie PG-13. W zwiazku z czym nie ma +1 za to ze fajna babka w filmie. Poza tym - jak sie tak jej przygladalem, to myslalem: gdzie ja mialem oczy w styczniu, czy przypadkiem nie jestem zbyt latwy? Mila - slowami Kennego Powersa: “You’re fuckin’ out!” Justin niestety gral jak drewno i nie do konca czul sie chyba dobrze.
Chemia miedzy nimi jest, miedzy mna a tym filmem nie. Z trudem dotrwalem do konca, film ma 6/10 tylko dlatego ze lubie konwencje i klisze i proste filmy na wieczor. Ale w tej tematyce o wiele lepszy jest No Strings Attached - z Natalie Portman (prawdziwa kobieta mojego zycia) i Ashtonem Kutcherem. Tamten polecam, tego nie. Howgh!
Ps. Fajna rola Woodiego Harrelsona, ktorego po prostu bardzo lubie - jako geja. Nie myslalem ze dozyje momentu kiedy zobacze go w tej roli. Wyszlo mu.

Ps2. Sporo aktorow znanych drugoplanowo: Brian Greenberg z HTMIA (rola asshole boyfrienda co rzuca Mile po 5 randkach zaliczajac 4 baze, Jason Segel z HIMYM grajacy w romantycznym filmie co oglada Mila i Justin oraz Emma Stone w poczatkowej scenie. Film z kategorii hollywoodzkiej “warto miec go w swoim resume oraz poznac kilku ludzi na ekranie”
Ps3. Cameo w postaci Shauna White ma dodac +3 filmowi wsrod luznej mlodziezy w USA. Dla mnie sceny z nim to lowest points in the movie i ogolne zal.com
She’s soooo lovely. Ladies and gentlemen - yours one and only Mila Kunis :)
Ps. Ave - thx
Natalie tym filmikiem broni sie przed oddaniem drugiej pozycji na liscie kobiet mojego zycia (pierwsza to Monica) przed Mila Kunis. Wyglada slicznie, mowi zwawo i ma piekne wlosy. Och…
Natalie talking about working with Mila in Black Swan (especially the sex scene) :P
Source: dailymilakunis
Moglbym ogladac over and over again…
Mila Kunis - Esquire Magazine
The Woman we love, In other words, the hottest thing you’ll ever watch.
Thanks to: http://echofades.tumblr.com/
Source: jjinttagat-eun
Don: Mila, to moze pojdziemy na kawe?
Mila jak widac - nie ma nic przeciwko temu
Black Swan
W koncu znalazlem czas na to:

Opieralem sie mocno przed obejrzeniem tego filmu, koz balet is not my thing. No ale ze ludzie chwala i namawiaja to wrzucilem na ruszt.
Zalozenie bylo proste: film pewnie bedzie cienki, nie ruszy mnie, ale bedzie grala Natalie Portman, bedzie scena lesbijska no i moze jakas fajna przemiana z good girl w bad girl. Sceny baletu mialem przewijac, robiac dzieki temu dwugodzinny film w cos okolo 1:20h.
Okazalo sie jak zawsze ze wyszlo inaczej. Przez pierwsze 45 minut filmu baletu bylo malo, a akcja skupiala sie na Natalie, ktora walczyla o zlota patelnie, czyli o role Krolowej Labedzi w przedstawieniu Jezioro Labedzie. Natalie wyglada tak:

i wyznam szczerze, ze przez 80% seansu dziwilem sie, gdzie mialem oczy mianujac ja kobieta mego zycia. No ale coz, kazdy ma chwile slabosci. Panem rezyserem jest maz Moniki Bellucci (za sam ten fakt koles ma u mnie dozywotniego Oskara w kategoriach Rola Zycia) - Vincent Cassel

No i ok, cale story jest takie, ze Natalie jest za grzeczna aby zagrac role tytulowego Czarnego Labedzia, wiec przez caly film probuje odkryc siebie, swoja kobiecosc, namietnosc i probowac sie wyluzowac, zatracic w emocjach. Pomaga jej w tym moja nowa kobieta zycia - Mila Kunis:

Jest ona przesliczna, ma oczy jak studnie i jest idealna. Natalie - sorry. Mila - I’m coming, Twoja filmografia czeka na obejrzenie :D. Jestes GODDESS.
Mila jest przeciwienstwem Natalie, czyli jest bad bad girl, z tatuazami, wyzwolona, oddzialujaca na facetow, palaca, pijaca, z szelmowskim usmiechem. Striking. I kazdorazowo jak sie pojawia na ekranie to film poprawia sie o 30%.
No i tyle - akcja sie rozwija w kierunku premiery Jeziora, dzieje sie to co sie ma dziac, wiecej opowiadac nie ma co, bo po co. Jak kto chce to obejrzy.
A teraz moje wrazenia (spoilers ahead):
- jest to film dla grzecznych dziewczynek co pragna byc zle - i sie wczuwaja w postac Portman. Pozostalych - ta slodycz zabija
- niestety gubilem sie caly film w obsesjach Natalie - tym drapaniu sie, widzeniu krwi, jakichs zwidach oraz bulimii
- nie podobala mi sie relacja z matka - obsesyjna, straszna, tylko dodatkowo dobijala mnie
- nie mozna krecic zajebistej sceny lesbijskiej a potem mowic ze to sie nie wydarzylo, bo jednej pani sie to tylko snilo. W jakis sposob czuje sie ograbiony z tej emocji
- nie zrozumialem konca - czyli Natalie sobie walnela w brzuch? Aby co, zabic sie?
- Nie rozumiem dlaczego Natalie wszedzie widziala swoje odbicie - jakies inne kobiety na ulicy, korytarzu, w lustrze - nie kleje tego
Pojawila sie Winona Rider, ktorej nie widzialem na ekranie od czasu South Park The Movie, gdzie ja w moich oczach zniszczono cieta satyra. Wyglada slabo, wiec nie zasluguje na skrina. No albo ok, niech ma:

I gra podstarzala eksbaleciarke - i watku tego nie kleje, zwlaszcza wizyty w szpitalu. Nie wiem, nie znam sie, za trudne to dla mnie, a moze po prostu wole filmy Tarantino
Ogolem - film 6/10. Nie pomaga Natalie, nie pomaga Mila. Obiektywnie stracone 2h. Gra aktorska Portman - nominacja zasluzona, ale sam film cienki jak linia programowa Kosciola Katolickiego - niektorych moze to krecic, ale ja mowie stanowcze nie.
PS. Na plus - polski tytul to o dziwo Czarny Labedz, a nie np. Przebudzenie Labedzia. Widocznie jednak ktos w dystrybucji wzial tabletke na zla nadpobudliwosc intelektualna
The Book of Eli
a taki se film strzelilem na dobranoc:

zachecony opinia ze jest to glebszy i bardziej interesujacy film niz moja ukochana Incepcja. A jako ze gusta mamy w miare momentami spojne z Magda, to nie zwlekalem i obejrzalem od tak zwanej reki. Aha, spojlers bedzie. Uprzedzam
I powiem tak: jest to piekny, swietnie zagrany i rewelacyjnie uzdjeciowiony film o niczym. Ot tak w moim odczuciu powinien brzmiec tagline. Akcja dzieje sie w przyszlosci, kiedy ziemia jest po katastrofie wojenno - ekologicznej i pozostalo niewiele ludzi, kazdy walczy o siebie, drogi sa pelne zbojow i mordercow. Po tych drogach porusza sie Eli, ktory ma ksiazke, ktora ma dostarczyc na Zachod. Bo mu taki glos w glowie powiedzial. Wiec wstal, znalazl ksiazke i idzie juz 30 lat. Idzie, walczy i nic mu sie nie dzieje, bo jest chroniony przez wyzsza sile. Eli to ten pan:

czyli, po zdjeciu maseczki oslaniajacej jego priti fejs - pokaze nam sie taki oto Denzel

Aha, milo wspomniec ze wieczorami po zjedzeniu kota, Eli slucha sobie iPoda Classic:

a zwlaszcza Al Green “How can you mend a broken heart” - shazam again rulez. W kazdym razie dochodzi do miasteczka z dostepem do wody, ktorego szefem jest Gary Oldman, ktory gra niestety bardzo podobnie jak w Leonie Zawodowcu.

No ale i postac swira nieco podobna. Pan ten szuka ksiazki po calym swiecie, ksiazki ktora pomoglaby mu zawojowac swiat. Nie trzeba byc mistrzem takim jak ja, aby dodac trzy fakty:
- - ksiazke ktora szuka Gary posiada Denzel
- - bedzie konflikt i szczelanina
- - ksiazka ta jest Biblia
No i dodajemy to wszystko i zaczyna sie ekszyn na powaznie. I wiecie co? Wlasnie to, ze to jest o Biblii, ze sila wyzsza to Bog i kaze mu ponownie pismo swiete rozprowadzic po swiecie (jak sie okazuje po wojnie spalono wszystkie biblie bo idee szerzone przez nie spowodowaly owa wojne) powoduje ze dla mnie to lotto. Jako ze dla mnie absolutnie no care co stanie sie z ta ksiazka itd, to juz sie zrobil tylko pojedynek sciagalkowo - szczelajaco - waleczny. Wiec takise.
Na plusy - Titus Pullo z Rome, w fajnej roli:

Oraz zona Lightmana z Lie to me w roli tej co umie czytac ten konkretny egzemplarz biblii:

Pojawila sie tez Mila Kunis w roli lachonika - nic wielkiego, wiec nie zasluguje na wklejke na moim prestizowym bloczku.
Podsumowujac: wizyjnie (czyli obrazkowo) - film na 10, strasznie mi sie podobala praca kamery i jakosc zdjec, wszystko szaro/brudno/ciemnawe. Aktorzy tez najs, i Garego i Denzela lubie. Pojawil sie lachonik nawet, wiec tez dobrze, prawda? Ale za lachoniki nigdy nie wystawialem ocen, tylko za caloksztalt, a to za brak emocjones glebszych oraz za high expectations zaledwie 7/10. Jesli podejdzie sie do tego filmu jak do kupy z moczem, to moze pozytywnie zaskoczyc i wejsc na 8/10, ale to nie u mnie.
Mimo wszystko warto obejrzec




