Dream come true: Monica Bellucci as a birthday gift! On the wall, not in bed, but still I’m speechless ;)
Nie wiem czy go bardziej podziwiac jako faceta, czy umierac z zazdrosci. Mam do niego najwyzszy poziom respectu ze przebywa na codzien z boginia i dalej nie oslepl oraz zachowal zdrowe zmysly nie dajac sie pograzac zazdrosci i zaborczosci
Bound to you
Source: jazzyphilo
Fajnie miec sledzenie tagow na Monice na bocznym pasku. Czlowiek w srodku chujowego dnia w pracy moze skoczyc na chwile do nieba. Tutaj rzadko spotykane zdjecie “na chlopczyce”. Tylko jej pasuja takie kolory i kreacje.
Monica Bellucci
Source: fuckyeahhotactress
Och, poswietowalbym z Monica, nawet przy kawie. Nazwijcie mnie romantykiem, ale nie wierze w photoshopa u niej :)
via sinnamonscouture: Monica Bellucci Covers Glamour Italy April 2012 in Dolce and Gabbana
Source: sinnamonscouture
Sooooo Italian… normalnie az czuje zapach espresso na rzymskiej ulicy na widok tego zdjecia. Goddess….
Monica Bellucci photographed by Ruven Afanador for FHM China, November 2011
Source: labellefabuleuse
Malo znane zdjecie uroczej Moniki. Az bym sobie taki plakat strzelil na sciane.
Monica Bellucci
Source: evabreath
Source: aconversationoncool
Goddess…
BLUMARINE SPRING SUMMER 1993, FEATURING MONICA BELLUCCI, PHOTOGRAPHED BY HELMUT NEWTON
Source: ladypigalle
Absolutnie bym do niej sie nie odezwal bo by mi zabraklo jezyka w gebie, stalbym jak slup soli, ale za to podziwialbym ja do konca swiata. Monico - 3 minuty tribute dla Ciebie z okazji 48 urodzin. Dla mnie zawsze jestes przecudowna i w ogole brak slow
Tanti Auguri, La Bellucci!
Source: labellucci
Na dzien chlopaka zyczylbym sobie tylko to, aby moc zlozyc osobiscie zyczenia kobiecie mojego zycia wszechczasow. Och Monica, jestes jedna jedyna i zawsze bedziesz miec mozliwosc pojscia ze mna na kawe.
Source: wiadomosci.gazeta.pl
Shoot ‘Em Up
Do snu obejrzalem Monike Bellucci:

ktorej to dawno nie widzialem, a uznalem, ze skoro jest kobieta mojego zycia i numerem jeden na kazdej liscie - warto odswiezyc wspomnienia. I nie ukrywam - widoki. O filmie wiedzialem ze to film akcji, ktory jest calkiem dobry.
Trafilem na baju baju takie, ze filmy z Arnoldem z lat 80tych to calkiem realistyczne kino przy tym co tu zobaczylem. Otoz akcja - opowiem z detalami, bo to i tak nie ma znaczenia - jest interesujaco niebanalna. Siedzi sobie koles - jeden z moich macho men, ulubieniec Clive Owen - na przystanku i je marchewke:

I obok niego przechodzi ciezarna kobieta, za ktora idzie badgaj i chce ja zastrzelic. Film by sie nie odbyl, gdyby Clive stwierdzil ze wsiadzie do autobusu i odjedzie w sina dal. Instead - poszedl za panem, zaszczelil go, odebral porod, zabil 20 kolesi ktorzy wpadli do tej hali przemyslowej gdzie odbyl sie porod a potem zaczal uciekac z dzieckiem i pania.
Ktora to pania szybko zabili, wiec zostal on z przybranym bachorkiem. Ktory potrzebowal kobiecej reki, wiec kto mogl sie pojawic, jak nie Monica, grajaca role luksusowej dziwki. Monica wyglada tak:

i tak

i tak

i tak

i tak jeszcze

Ma grzywke i dlugie czarne wlosy - wiem, ze to dla niektorych wazne info :D:D.
Monica i Clive maja za soba przeszlosc, co widac po dialogach oraz po poczatkowym zachowaniu. Uciekaja przed top badgajem, ktory jest oblesny i podnieca sie na widok martwej kobiety (skrina nie bedzie) i ktory wysyla setki kolesi w celu odzyskania dziecka. Dziecko bowiem jest synem senatora, ktory potrzebuje szpiku kostnego (wiec wyprodukowal sobie kilka dzieci, to jest ostatnie, pozostale zostaly zabite) aby przezyc do wyborow prezydenckich. Po wyborach ma zamiar wprowadzic zakaz sprzedazy broni palnej. A ci co chca zabic dzieci i w efekcie senatora - to producent broni.
Brzmi zabawnie, jest top bad guy, jest polityka, jest ratowanie swiata. Wszystko jest. Jest tez komiksowa konwencja. Clive morduje masowo, nawet w trakcie seksu z Monika (fuj, jak mogla sie bzykac na ekranie)

zdazyl zabic 6 kolesi, a na koncu walnal one-linera: Talk about shooting your load.
Zabija na ziemii i w powietrzu, wyskakujac z samolotu. Oto efekt 2 minut:

W taki sposob wyznal milosc Monice, nakladajac obraczke:

A tak wyrazil sie wobec badgajow, najpierw strzelajac do swiatelek:

No po prostu smiech na sali. Siedzialem i lezalem i tylko obserwowalem montaz. Film totalnie fajny, obudzil we mnie wewnetrzne dziecko i uwielbienie do Moniki. Ktora w tym filmie ma 43 lata i juz niestety widac ten wiek. Ale nie przeszkadza. Clive sprawdza sie ponownie w filmie akcji po Sin City, lubie go coraz bardziej. Widowiskowa smierc, zero sensu i zabawa.
Niemniej - 6/10. Po prostu nie mialem alkoholu aby bylo 9/10. W tej szostce i tak 3 pkt za Monike a 1 za Clive ;).
Polecam
PS. Dialog filmu, Clive mowi: Fuck you you fuckin’ fuckers.
Ps2. Absurd filmu: Clive zabil rzeczona marchewka z pierwszej sceny 2 kolesi, potem przypadkowo napotkanymi marchewkami jeszcze z 4. A na koncu jak mial polamane palce uzywal marchewek zamiast palcow. Lol
Ps3. Body count - 103. Trivia - naprawde fajne - na IMDB
Reklama imho - lame, ALE:
- jest Monica, a jak jest Monica to bog stapa po ziemii
- jest Martini, a dobrze zrobione martini z cytryna i oliwka to jest to co tygryski lubia bardzo
Enjoy
no nie lubię Martini ale uwielbiam Monicę “Ideał” Bellucci, lubię Stefana i Dominica oraz marzę o wycieczce do Rzymu. Reklama boska.
Source: szyszkabloguje
Jesli ktos mi chce zrobic prezent swiateczny, to podrzucam pomysl. Lubie ksiazki, lubie czytac, lubie Monike, wiec 3xtak
Source: images.barnesandnoble.com
Rzadko rebloguje krolowa, ale w tym ujeciu urzekla mnie mina Tima Rotha. Gdybym ja byl na tym zdjeciu, to mina Tima bylaby 100x madrzejsza od tego co ja bym zaprezenowal.
Monica is PERFECT
per Shalewa
Source: labellucci
Przerywam ciezka prace bo chcialem poinformowac o koszmarze ktory sie wczoraj wydarzyl na bożole. Otoz w rozmowie z przemila kolezanka padl temat listy kobiet mojego zycia. I padlo pytanie: a co z Monica Bellucci?
Opadla mi szczeka
literalnie.
Zadalem sobie pytanie - jak ja moglem zapomniec o boskiej Monice, kobiecie ktora jest tak niesamowita jak moze byc tylko moj umysl po trzech lampkach wina badz dwoch drinkach z rumem. Przeciez ona jest piekna, fantastyczna, kobieca i na dodatek Wloszka. Kwintesencja kobiecosci, wzorzec z niej powinien stac w Sevres pod Paryzem. Pije, pali, je, jest kragla, rozbiera sie w gazetach, mowi ze lubi seks, facetow i zycie. I wie ze jest piekna kobieta i ze faceci za nia szaleja. Jak moglem…
W zwiazku z tym ogloszenie - lista sprzed paru dni ma pozycje 0, niepodwazalna - jest nia Monica, ktora ma moje serce na zawsze. Przez duze Z. Bardzo duze Z.
I chyba znalazlem odpowiedz na pytanie dlaczego nie pamietalem o Monice -wymazalem ja z pamieci aby pozostac na ziemii. Z boginiami sie nie rozmawia - je sie wielbi. Co niniejszym czynie. Z nia nawet nie chcialbym na kawe isc, bo nie znioslbym zycia po tej kawie :)






