Zlatan, gol marzenie. Brak slow
ZLATAN - against italy 2004 (by EveryFourthYear)
Source: youtube.com
Wieczor z Liga Mistrzow
Wlaczam Lige Mistrzow, odbywa sie polfinal Bayern - Real. Ja realista od 1990 roku, z zacieciem ogladam w towarzystwie Szy. Zaczyna sie mecz, konwersujemy elegancko
S: komu kibicujemy?
R: Realowi, jasne
S: ok, to go Real!!
Obopolny usmiech z wiara w zwyciestwo prawidlowej druzyny. W reku orzeszki ziemne, na ekranie akcja, Cristiano leci na brame, zabieraja mu pile, ten gestykuluje i kloci sie z sedzia ze faul.
S: poplacz sie jeszcze ty miekka cipko, poplacz sie - patrzac na ekran oczywiscie :)
Patrze z oslupieniem
S: a bo nie lubie go, to zniewiescialy mezczyzna wolacy innych mezczyzn (dosadniej bylo ;D )
R: toc to podstawa zespolu ktoremu kibicujemy przeciez, no jak tak mozesz… - nie dowierzam jako wspolkibic Realu
S: ok, to kibicujemy Realowi, ale ja bez Ronaldo
Kiwam glowa z bolescia, popijam Heinekena, czuje sie jak Bond. Mija pare minut umiarkowanej ciszy, Bayern strzela gola, 0:1. Zly jestem wiec wracam do zadry sprzed paru minut
S: oj nie przejmuj sie, nic sie nie stalo
R: wiem ze nic, maja jeszcze 70 minut do odrobienia. A tak btw, w sobote nigdzie nie ide, bo jest Gran Derbi o 20. A, i prosze cie, jak bedzie ten mecz, to nie zachwycaj sie Messim, bo w koncu jestesmy oboje za Realem.
S: a to Messi gra w Barcelonie? On jest super! A i ten trener taki sliczny… (Pepe Guardiola, wtracam zirytowany), ma fajne szaliczki. Ale i tak jestem za Realem oczywiscie, oczywiscie….
R: jasne, juz to widze… - S rzuca niewinne spojrzenie ale juz wiem ze w sobote jestem sam z moja miloscia do klubu
Mija kilkadziesiat minut, Real wyrownuje (S podziwia szybkosc kontrataku Realu, punktuje sobie), Real broni intensywnie (S podziwia kondycje Realu - punktuje), 85 minuta Real wciaz biega (S mowi ze Polacy juz pewnie by nie wytrzymali takiego tempa - dalej leca punkty). w 90 minucie 1:2, koniec meczu, Bayern wygrywa.
S: nic sie nie stalo, nie przejmuj sie.
R: wrrr
S: no ale co sie zloscisz, przeciez mecz sie juz skonczyl.
A tu nastapila najpiekniejsza tyrada moja w historii kibicowskiej, pelna pasji i zaangazowania, ktora teraz przytocze w pelni:
R: otoz nie, moja droga, mecz sie wlasnie dopiero zaczal. Mezczyzna bowiem oglada mecz, aby moc miec mozliwosc zabierania glosu, posiadania opinii i dyskutowania z innymi mezczyznami. te 2 godziny ktore spedzilem przed TV to zaledwie przyczynek do tygodnia rozmow i analiz przed rewanzem. Nie mowiac o tonie artykulow i wypowiedzi ekspertow, czy porazka w LM bedzie miala wplyw na Real przed Gran Derbi. Nie mowiac o tym, ze w pracy bede sie musial scierac z kibicami Barcy, smiejacymi sie z mojego klubu i szykujacymi pozycje startowe przed sobota. Co wiecej, jak za tydzien beda grac ponownie w Madrycie, to kto wie, czy ta bramka w 90 minucie nie byla rozstrzygajaca i nie bedzie budowala legend kibicowskich, ktore beda zyly przez lata. Byc moze bylismy swiadkami wydarzenia o znaczeniu historycznym, ze wlasnie tego dnia powstal wielki Bayern, albo skonczyl sie Mourinho. To bylo potencjalnie epickie wydarzenie na lata swietlne i majace wplyw na kariery. Ten mecz sie nie skonczyl, on bedzie trwal i zawsze bede pamietal ze go razem obejrzelismy.
Reakcji na to nie bylo, gdyz S w polowie tyrady wylaczyla sie mentalnie i zajela Fejsem…. Ale i tak ogladamy rewanz razem - w koncu ma nSport na kablowce :)
I jest kibicem Realu tak jak ja ;)
Ronaldinho, który odnalazł się po pięciu dniach nieprzerwanej balangi z okazji 32. urodzin, skrytykował swój klub Flamengo za zbyt restrykcyjne przepisy. „W Barcelonie nikt cię nie pilnuje i nie śledzi. Piłkarze robią co chcą. Wciąż wygrywają, bo atmosfera jest wspaniała” – powiedział z wielkim wyrzutem wobec obecnego pracodawcy płacącego mu 12 mln dol za sezon.
Party like a rockstar. W sumie jest to calkiem dobry wzor w piatkowe poludnie, planujac weekend.
Source: dariuszwolowski.blog.interia.pl
Drogie scierwo, ale sliczne. 3 minutowy filmik pokazujacy jak hartowala sie stal, czyli powstawal stadion. Polecam do herbaty
Budowa Stadionu Narodowego w Warszawie 2008 - 2011 (by stadionnarodowy1)
Source: youtube.com
Wojtek Kowalczyk
Dopadlem do ksiazki:

Ksiazka z 2003 roku, kiedy Kowal mial 31 lat i z perspektywy pilkarskiego emeryta opisywal swoja kariere. Koles jest postacia przez duze p i naprawde jednym z nielicznych polskich pilkarzy ktorych chcialbym zaprosic do wspolnego zdjecia i autografu. Gdzie to ja bylbym zaszczycony i to ja bralbym autograf. Kowal to byl bowiem ktos. To byl symbol Legii, polskiej pilki lat 90tych, kiedy jeszcze sobie nie zdawalismy sprawy ze mamy pzpn i lesnych dziadkow, sprzedajna, kurewska pilke i szmacianych pilkarzy, a swiat nam odjezdza. Teraz z perspektywy 2011 roku latwo to powiedziec, ale po 1992 roku, kiedy mielismy olimpijskie srebro, nie wyszly nam raptem dwie eliminacje do ME i MS, szykowal sie nam powrot na europejskie salony. Pomogla jeszcze wizyta Legii w Lidze Mistrzow w 1995 roku - ale potem bylo dno.
O tym pieknym i barwnym okresie pisze Wojtek, ktorego podziwial kazdy nastolatek w Polsce. Koles mial talent i zdolnosci, charyzme i nikogo sie nie bal. Troche mu sie kariera nie powiodla, no ale coz, komu wyszla od czasow Bonka - generalnie nikomu. Potem doszlo do mnie ze Kowal to chlopak z Brodna warszawskiego, ze mial podejscie ze w zyciu nalezy sie dobrze bawic i pileczke w przerwach pograc. Dlatego mu nie do konca wyszlo. Obecnie pojawia sie w TV i cos tam komentuje, czasami cos barwnie strzeli, do dzisiaj kolesia kocham.
I ksiazka, ktora ma 143 strony - nie zawiodla mnie. To tak naprawde chyba spisanie tego co Wojetk mowil ze szklanka czarnego Jasia w dloni, jest tak barwnie napisane. Z niczym i nikim sie nie szczypie, wali szczerze co i jak, jest soba, bratem - lata, rowniacha i mega zdolnym, perspektywicznym w 90tych latach gosciem. Ponizej przykladowy, smakowity tekst
Piłkarzy nie da sie upilnować. Uciekali za Strejlaua, Apostela, Piechniczka, Wójcika, pewnie za Górskiego też. I za Janasa też będą uciekali. Co moze zrobic trener? Musiałby siedzieć́ pod drzwiami, a najlepiej w pokoju zawodnika, Żeby ten czasem oknem nie wyszedł. To wszystko mrzonki. Powiedzieć w szatni, że jedno wyjscie i wywalenie z kadry? A co zrobic jak dziesieciu wyjdzie, jak to zawsze bywa? Dziesieciu wyrzucic? A skad wziąc następnych? Co to ma byc, wylęgarnia talentów? Gdybym był trenerem, też przymykałbym oczy. Piłkarz ma prawo wyjsc z kolegami i w sympatycznej atmosferze, trzy dni przed meczem, porozmawiac sobie przy piwie czy nawet whisky. Trzeba tylko znac pore, znac umiar czy też własne możliwosci. Jesli ktos zna – proszę bardzo, liczy się to, co pokażesz w meczu. Nie można traktowac dorosłych, 30-letnich facetów jak uczniów na “zielonej szkole”. Na tej zasadzie powinno sie też zabraniac piłkarzom palic papierosy. Tylko po co, skoro ten kto będzie chciał i tak zapali?
I tak o wszystkim: o sprzedawaniu meczy, o lesnych dziadkach, o lidze polskiej, hiszpanskiej i o wielu innych tematach. Generalnie - polubilem go jeszcze bardziej, cala ksiazke lyknalem w kilka godzin, co mi sie dawno nie zdarzylo. Polecam kazdemu co patrzy na nasza pilke kopana z szyderczym usmiechem - Kowal potrafi pokazac roznice miedzy tym co sie dzieje w Polsce a tym co w Hiszpanii - bo gral w Primera Division i calkiem sporo goli nastrzelal. Zabawne po latach sa drobne przewidywania, ze “nigdy na Euro nie zagramy, chyba ze sami zorganizujemy, ale jak mamy zorganizowac skoro nawet porzadnej kasy biletowej nie mamy” . Minelo pare lat, na Euro bylismy, ok, w roli kelnerow ale jednak, Euro organizujemy i troche stadionow jest. Niemniej - szacunek dla pijaka, imprezowicza, czlowieka, ktory zawsze byl soba. A na koncu przyznaje - nie bylem takim grajkiem jakim myslalem ze jestem oraz w jakiego wierzyla Polska. Bylem za krotki, nie mialem wystarczajaco talentu,ktorego notabene nie przepilem. Po prostu chcialem zyc pelnia zycia, bawic sie i byc soba.
Tak niewiele, a jak duzo. I jak rzadko spotykane. Polecam
Wojtek Kowalczyk
Dopadlem do ksiazki:

Ksiazka z 2003 roku, kiedy Kowal mial 31 lat i z perspektywy pilkarskiego emeryta opisywal swoja kariere. Koles jest postacia przez duze p i naprawde jednym z nielicznych polskich pilkarzy ktorych chcialbym zaprosic do wspolnego zdjecia i autografu. Gdzie to ja bylbym zaszczycony i to ja bralbym autograf. Kowal to byl bowiem ktos. To byl symbol Legii, polskiej pilki lat 90tych, kiedy jeszcze sobie nie zdawalismy sprawy ze mamy pzpn i lesnych dziadkow, sprzedajna, kurewska pilke i szmacianych pilkarzy, a swiat nam odjezdza. Teraz z perspektywy 2011 roku latwo to powiedziec, ale po 1992 roku, kiedy mielismy olimpijskie srebro, nie wyszly nam raptem dwie eliminacje do ME i MS, szykowal sie nam powrot na europejskie salony. Pomogla jeszcze wizyta Legii w Lidze Mistrzow w 1995 roku - ale potem bylo dno.
O tym pieknym i barwnym okresie pisze Wojtek, ktorego podziwial kazdy nastolatek w Polsce. Koles mial talent i zdolnosci, charyzme i nikogo sie nie bal. Troche mu sie kariera nie powiodla, no ale coz, komu wyszla od czasow Bonka - generalnie nikomu. Potem doszlo do mnie ze Kowal to chlopak z Brodna warszawskiego, ze mial podejscie ze w zyciu nalezy sie dobrze bawic i pileczke w przerwach pograc. Dlatego mu nie do konca wyszlo. Obecnie pojawia sie w TV i cos tam komentuje, czasami cos barwnie strzeli, do dzisiaj kolesia kocham.
I ksiazka, ktora ma 143 strony - nie zawiodla mnie. To tak naprawde chyba spisanie tego co Wojetk mowil ze szklanka czarnego Jasia w dloni, jest tak barwnie napisane. Z niczym i nikim sie nie szczypie, wali szczerze co i jak, jest soba, bratem - lata, rowniacha i mega zdolnym, perspektywicznym w 90tych latach gosciem. Ponizej przykladowy, smakowity tekst
Piłkarzy nie da sie upilnować. Uciekali za Strejlaua, Apostela, Piechniczka, Wójcika, pewnie za Górskiego też. I za Janasa też będą uciekali. Co moSże zrobić́ trener? Musiałby siedzieć́ pod drzwiami, a najlepiej w pokoju zawodnika, Żeby ten czasem oknem nie wyszedł. To wszystko mrzonki. Powiedzieć w szatni, że jedno wyjscie i wywalenie z kadry? A co zrobic jak dziesieciu wyjdzie, jak to zawsze bywa? Dziesieciu wyrzucic? A skad wziąc następnych? Co to ma byc, wylęgarnia talentów? Gdybym był trenerem, też przymykałbym oczy. Piłkarz ma prawo wyjsc z kolegami i w sympatycznej atmosferze, trzy dni przed meczem, porozmawiac sobie przy piwie czy nawet whisky. Trzeba tylko znac pore, znac umiar czy też własne możliwosci. Jesli ktos zna – proszę bardzo, liczy się to, co pokażesz w meczu. Nie można traktowac dorosłych, 30-letnich facetów jak uczniów na “zielonej szkole”. Na tej zasadzie powinno sie też zabraniac piłkarzom palic papierosy. Tylko po co, skoro ten kto będzie chciał i tak zapali?
I tak o wszystkim: o sprzedawaniu meczy, o lesnych dziadkach, o lidze polskiej, hiszpanskiej i o wielu innych tematach. Generalnie - polubilem go jeszcze bardziej, cala ksiazke lyknalem w kilka godzin, co mi sie dawno nie zdarzylo. Polecam kazdemu co patrzy na nasza pilke kopana z szyderczym usmiechem - Kowal potrafi pokazac roznice miedzy tym co sie dzieje w Polsce a tym co w Hiszpanii - bo gral w Primera Division i calkiem sporo goli nastrzelal. Zabawne po latach sa drobne przewidywania, ze “nigdy na Euro nie zagramy, chyba ze sami zorganizujemy, ale jak mamy zorganizowac skoro nawet porzadnej kasy biletowej nie mamy” . Minelo pare lat, na Euro bylismy, ok, w roli kelnerow ale jednak, Euro organizujemy i troche stadionow jest. Niemniej - szacunek dla pijaka, imprezowicza, czlowieka, ktory zawsze byl soba. A na koncu przyznaje - nie bylem takim grajkiem jakim myslalem ze jestem oraz w jakiego wierzyla Polska. Bylem za krotki, nie mialem wystarczajaco talentu,ktorego notabene nie przepilem. Po prostu chcialem zyc pelnia zycia, bawic sie i byc soba.
Tak niewiele, a jak duzo. I jak rzadko spotykane. Polecam
Najlepszy komentarz ever
Podeslane przez Darka (via Mistrzowie.org)
Source: mistrzowie.org
Polska ma w koncu druzyne marzen, wszyscy marza aby z nia grac
Po każdym meczu schodziłem cały obolały, dostawałem łokciami, kolanami, w brzuch, w plecy. To był dla mnie szok, nie wiedziałem, co się dzieje. Tam jak bramkarz wyjdzie z bramki, to już nikt nie patrzy na piłkę, tylko rzucają się na niego. Na samym początku moich występów w Brentford ktoś mnie zapytał, jak sobie radzę z tą fizyczną grą w III lidze. Powiedziałem, że staram się przyzwyczaić i nie reagować. Wtedy trener Andy Scott wziął mnie na bok i dał mi radę: „Gdyby kolega w szkole zaczął cię kopać, to ty nie mówisz, że radzisz sobie, dając się kopać, tylko wstajesz i mu oddajesz. To samo na boisku. Następnym razem zastanowi się, czy cię kopnąć”. Zrozumiałem wtedy, że żeby nie być gnębionym, trzeba gnębić. Od tamtej pory bywam kutasem na boisku.(…) Takie rzeczy dzieją się bez przerwy – zawodnicy łapią cię za jajka i ciągną z całej siły. Albo się wyzywają i obrażają jeden drugiego. To jest bardzo ciekawa część piłki nożnej, której nie widać, póki nie zacznie się grać.
Lubie goscia, naprawde moze byc legenda. Pelen wywiad tu: Szczęsny dla MaleMEN
via marysienka
Source: marysienka
Buahahahahahahahahahahahahahahahaha. Ten pan i “ale mam peszko” pokazuja jakie jest nasze wyszkolenie techniczne. panow pilkarzow.
Wawrzyniak
Source: chyba-ty
najkodem: Jak tak ma wyglądać doping na Euro, to ja dziękuję za ten śmieszny...
Od siebie dodam, ze jak wstalem i uslyszalem w tvn24, ze historyczne wydarzenie, bo po 31 latach strzelislismy Niemcom bramke, a potem w tok fm komentatorzy polityczni zrobili z tego meczu wydarzenie dnia - to normalnie zal.pl. Bylismy gorsi pod kazdym wzgledem, ta druzyna nie zaslugiwala na zwyciestwo, w jakimkolwiek meczu o stawke Niemcy rozniesliby ich 6:0. Czego strasznie zaluje - ze nie zrobili wczoraj, bo teraz sie wszyscy podniecaja, co by bylo gdyby sie Wawrzyniak nie poslizgnal.
A za rok bedzie darcie szat i nowy trener po euro 2012, gdzie bedzie kolejny blamaz. Na chuj nam 1800 orlikow, gdzie potem jest pzpn i nasz boski system szkolenia i styl gry “na afere”. Z gowna bata nie ukrecisz, jako kibic zaluje ze do usranej smierci bedzie wspominane Wembley z 1973 roku. Echhhh.
Jak tak ma wyglądać doping na Euro, to ja dziękuję za ten śmieszny turniej. Dla mnie, kibica - kompromitacja. Gra? - Dno. Widoczna różnica 2 poziomów. Współczuję komentatorom w takich meczach tłumaczenia przez 90min nieudolność piłkarzy, współczuję prawie tak bardzo, jak robienia z nudnych jak…
Source: najkodem
Tak sie oglada El Classico w Calelli :). Pelne wylozenie laski. Technologiczne.





