mobilny rzepka nadaje
Do listy rzeczy, ktore mi wyszly w zyciu, dopisuje wymiganie sie od mandatu :). Policja mnie zatrzymala za niewinna rozmowe przez telefon w trakcie jazdy, zabrala dokumenty, powiedziala ze place 200 pln. Pozegnalem sie juz z dawaniem na tace przez najblizszy miesiac, a tu po 5 minutach wraca pan niebieski i mowi: tym razem upomnienie. Ucieklem tak szybko ze az przez chwile sie balem ze zatrzyma mnie za przekroczenie predkosci.
Urok osobisty dziala :)
Komisariat. Mile miejsce. Od czasu mojej ostatniej wizyty pojawily sie komputery. Ale protokoly pisze sie wciaz recznie ;)
Minął rok
Od tego smutnego wydarzenia. Wreszcie jestem wolny i moge jezdzic tak jak lubie. Jupi :)
Idąc ulicą często zastanawiam się, czy nie zaczepi mnie jakiś wysoki i szeroki typ, który zażąda pieniędzy lub mojego telefonu. To przecież chora sytuacja - denerwuje się pan Tomasz, mieszkaniec kamienicy w pobliżu skrzyżowania ul. Jagiełły i Królowej Jadwigi. “Codziennie oglądam całodobowe imprezy w bramach, picie alkoholu, głośne krzyki, wyzwiska, niewybredne słownictwo, handlowanie alkoholem w pobliżu dwóch szkół, do tego burdy i rozboje. Policja w pewne miejsca Śródmieścia zagląda tylko w momencie jakichś dramatycznych eskalacji tego całego klimatu” - napisał w liście do redakcji nasz czytelnik…. Około trzech tygodni temu na skrzyżowaniu ul. Jagiełły i Królowej Jadwigi oraz na pobliskich chodnikach pojawiły się wielkie napisy obrażające policję. Ten skrót znany chyba wszystkim w tym kraju, nawet przedszkolakom.
….
Przemysław Kimon, rzecznik prasowy zachodniopomorskiej policji: Gdy w jakimś miejscu dochodzi do naruszeń prawa, kierujemy tam policjantów… Nie sposób jest postawić policjanta na każdym rogu ulicy, bo okazałoby się, że jego służba jest nieefektywna. Jeżeli chodzi o kontrowersyjny napis, to każdy może go zinterpretować w różny sposób, np. “hamujmy wszyscy działania przestępcze” lub “chwalmy wszyscy działania policji”.
Tak, chwalmy wszyscy dzialania policji.Z taka policja to nic dziwnego ze zasada: nie wchodzic w pewne miejsca po 23 bedzie obowiazywala zawsze
Source: szczecin.gazeta.pl
Jestem mocno za :). Az dalbym sobie urwac wycieraczke w aucie aby byc zmuszonym pojsc na komisariat. Predkosci nie przekrocze, bo jeszcze 4 miechy mam 15 pkt
Source: czestochowa.gazeta.pl
Z wizyta u wladzy
w zwiazku z lusterkami i halogenami ktore zmienily miejsce pobytu i nie sa przyklejone do mojego forda, musialem udac sie na teren strozow prawa. Najsampierw to trafilem na niewlasciwy komisariat, uznajac mylnie ze skoro on w nazwie ma nazwe mojej dzielnicy, to pewnie obejmuje zasiegiem miejsce gdzie mieszkam. Ale to domyslne i rozsadne zalozenie poleglo w starciu z planem administracyjnym i poproszono mnie do komisariatu zapasowego, ktorego jak sie okazuje, plany budzetowe renowacji omijaja skutecznie od lat.
Pojawilem sie tam ino na chwile, aby wziac dokument do ubezpieczenia. Ale to nie tak izi. Najpierw poczekalem pol godziny na to aby pracownik byl wolny, potem zostalem wezwany do pokoju numer jakis tam, gdzie doszedlem korytarzami rodem z Psow Pasikowskiego. Tak se myslalem ze gdyby chcieli mnie skopac gdzies w jakims rogu to na tle syfu i brudu moje slady krwi bylyby niewidoczne. I mnie naszla mysl ze szkoda ich, bo w takich warunkach siedza.
Trafilem do pokoju a tam nie lepiej, dalej bida z nedza, aczkolwiek jakos z sercem zrobione, bo dwie policyjne panny byly. I staraly sie jakos to ocieplic. Plakatem z kolesiem z kaloryferem, co mnie skutecznie zdenerwowalo, bo one na zlosc to zrobily przeciez :D, ja dopiero planuje akcje PLAZA. I chcialem tylko dokument, bo sie spieszylem, ale nie. RECZNE wypisanie paru dokumentow + ogledziny auta zajelo w sumie ze 70 minut. Na moja uwage czy nie da sie szybciej albo krocej bo przeca i tak nikogo nie znajda otrzymalem karne spojrzenie i tekst z podworka: “zdziwi sie pan jak znajdziemy, co?”. Tak, zdziwie sie.
No i po prawie 2 godzinach opuscilem mury komisariatu z takimi wrazeniami:
- - widzialem 15 policjantow - normalni, sympatyczni z twarzy ludzie
- - widzialem 2 komputery
- - widzialem lamperie rodem ze szpitala z lat 80tych, plus toalete w wersji dworzec pkp
- - widzialem dowcipny tekst:

- - widzialem straszny plakat o niepiciu - na jego widok zachcialo mi sie drinka

W sumie - ciesze sie ze moje dzieciece marzenie by byc panem milicjantem sie nie spelnilo. Nie w takich warunkach pracy. Brrr

