Mam w sobie na tyle dużo empatii, aby zrozumieć postawę Kazika i Zbigniewa Hołdysa. Oni na serio czują się okradani. I na serio myślą, że ściągnięta z sieci płyta to mniej pieniędzy na ich koncie. Czasami gdy bardzo się nudzę, ściągam z sieci jakąś płytę Staszewskiego tylko po to, aby ją skasować. A następnie ściągam jeszcze raz. I jeszcze. Wszytko w nadziei, że uda mi się wygenerować na tyle duże koszty, aby Kazik rzucił tworzenie muzyki w cholerę i zajął się czymś innym. Niestety, na razie bezskutecznie.
Codziennie rano szukam duzego lola, aby sie rozbawic na caly dzien. Dzisiaj nie zajelo mi to dlugo ;)
http://polygamia.pl/blogi/hildebrand/2012/01/honey_badger_czyli_cwiczenia_z_prawa_autorskiego_w_internecie (via lpezda)
Source: lpezda

